Topniejące poparcie dla Pawła Kukiza próbuje sprytnie przechwycić Ryszard Petru, czyli lider .Nowoczesnej. We wtorek zarówno w liście, jak i w czasie przechadzki po warszawskiej „patelni” (tak zwykło się nazywać okolice stacji Metro Centrum) apelował do wyborców, których w wyborach prezydenckich uwiódł muzyk. „Mówię prosto i bezpośrednio - .Nowoczesna Was zaprasza! Myślimy o wielu rzeczach w Polsce podobnie jak #Paweł Kukiz - trzeba przywrócić ludziom prawo do decydowania, trzeba rozmontować dotychczasowy system władzy partyjny kacyków, trzeba dać ludziom szansę spełnienia ich marzeń, trzeba budować silną polską gospodarkę” (fragment listu .Nowoczesnej z 25.08). 

Rzeczywiści brzmi to jak postulaty Kukiza.

Reklamy
Reklamy

Z tą jednak różnicą, że Kukiz woli określenia typu: system, establishment, partiokracja. Choć „partyjni kacykowie” też brzmią mocno. 

Na apel R. Petru bardzo szybko i oczywiście za pośrednictwem ulubionego Facebooka odpowiedział nie kto inny jak sam Paweł Kukiz: „(…) Kukiz w przeciwieństwie do Was (czyli .Nowoczesnej) nie reprezentuje interesów obcych korporacji i banków(Facebook, wpis z 25.08). 

Są jednak i wyraźne różnice między Petru i Kukizem. Pierwszy jest spokojny (nie daje się wytrącić z równowagi w czasie telewizyjnych wywiadów) i nosi zawsze eleganckie koszule, a często też i marynarki. Drugi kipi emocjami (dość łatwo go sprowokować lub  - co najmniej - zdenerwować) i dobrze czuje się w t-shirtach, czy ogólnie barwach narodowo-bojowych. Te ostatnie różnice są może powierzchowne, ale Polacy oceniają także na ich podstawie. 

źródło: Twitter, Facebook/PKukiz, fot.

Reklamy

A. Siedlecka #wybory parlamentarne