Opublikowany 28.07.2015 roku na Facebooku. Ukazał się następnie w „Gazecie Wyborczej”. Dlatego „chwilę” później został skomentowany w niemal wszystkich mediach. Ja także postanowiłam dorzucić swoje trzy grosze o liście Anny Izabeli Nowak. Bo przypuszczam, że ruszyła kolejną lawinę tekstów, które będą ostrzegać przed przyszłością, która rysuje się w PiSowskich barwach

Swój list popełnił także prof. Ryszard Krasnodębski, matematyk i ekonomista z Wrocławia. Napisał do Episkopatu Polski. Z kolei pisarz i dziennikarz, Tomasz Piątek w „Gazecie Wyborczej” podsumował kazanie lub jak kto woli sobotnią homilię (1.08) abpa Marka Jędraszewskiego

Jak widać w dość krótkim czasie do opinii publicznej dotarło kilka tekstów, które ostrzegają przed Prawem i Sprawiedliwością oraz zwolennikami tej partii, do których zalicza się także polski kościół.

Reklamy
Reklamy

Każdy z tych tekstów powstał, w moim przekonaniu, z potrzeby refleksji, zdrowego rozsądku i braku akceptacji dla tego, co wydaje się nasilać im bliżej wyborów parlamentarnych.

Ludzie listy piszą... 

Wracając do listu pani Nowak warto przytoczyć choć jeden jego fragment: „Boję się. Boję się PiS-u, boję się tego, co może w Polsce zrobić, gdyby wygrał wybory, boję się Prezesa Kaczyńskiego opętanego żądzą zemsty, boję się wyrachowanych cyników z jego otoczenia zdolnych do najpodlejszych słów i uczynków, boję się ludu pisowskiego dyszącego żądzą odwetu za wyimaginowane krzywdy, boję się głupich ludzi, których głos w wyborach jest tyle samo wart, co ludzi mądrych” (zachowano oryginalną pisownię, A. I. Nowak/#Facebook).

Autorka pisze o swoim strachu z perspektywy osoby, która śledzi na bieżąco poczynania zarówno tzw.

Reklamy

niepokornych dziennikarzy z tzw. wolnych mediów, jak i komentarze „ludu pisowskiego”. To co w nich znajduje zaczyna ją paraliżować. I trudno się dziwić, bo kiedy się słyszy i czyta, że ci którzy nie głosują na PiS: „mają wypie…z Polski, bo noże już są ostrzone”; że „są mendami” i że będą na nich czekać „obozy dla zdrajców ojczyzny” to można się przestraszyć. Trudno nie pamiętać historii. A ta pokazała czym grozi wlewanie propagandy do głów ludzi podatnych na wodzostwo i gotowych do przemocy. 

Ktoś kto powiela stereotypy powie, że kobiety są zbyt emocjonalne, a za mało racjonalne. Ktoś inny doda, że straszenie PiSem jest już przecież niemodne i nie działa. Przyznali to nawet politolodzy i socjolodzy. Może i jest, ale na pewno trudno zarzucić emocjonalność i irracjonalność dziewięćdziesięcioletniemu profesorowi matematyki, byłemu żołnierzowi Armii Krajowej (prof. Krasnodębski jest również ekonomistą). Otóż ten właśnie człowiek w swoim liście do Episkopatu zauważa: „Akceptacja i faworyzowanie PiS przez Kościół umniejsza powagę sakramentu kapłaństwa”. Dodaje również, że język polityków partii Jarosława Kaczyńskiego to „nieszczęsne pogwałcenie zasad chrześcijańskich” i antagonizowanie społeczeństwa. 

Co do tego, że wielu polskich duchownych faworyzuje Prawo i Sprawiedliwość nie można mieć żadnych wątpliwości.

Reklamy

Co chwilę słyszymy kazania, które o tym świadczą. O jednym z ostatnich, wyjątkowo oburzających bo wykorzystujących pamięć o uczestnikach Powstania Warszawskiego napisał Grzegorz Piątek. 

Warto przeczytać wszystkie wymienione przeze mnie teksty i przez chwilę pomyśleć.

źródło: Facebook/A.I.Nowak, wyborcza.pl, fot. Telewizja Republika #wybory parlamentarne #Jarosław Kaczyński