Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło pierwszą wersję list w wyborach parlamentarnych 2015 roku. Brakuje na niej Marcina Mastalerka, który jest uznawany za współtwórcę, obok Beaty Szydło, sukcesu wyborczego Andrzeja Dudy. Publicyści doszukują się przyczyny tego stanu rzeczy w niegrzeczności polityka w stosunku do prezesa ugrupowania. Powody jednak nie są tak błahe. Kaczyński Duda posiadają bowiem odmienne cele polityczne.

Dlaczego Mastalerek został odstrzelony?

Marcin Mastalerek, pochodzący ze Szczecina polityk, jest twórcą młodzieżówki Prawa i Sprawiedliwości, struktury organizacyjnej odpowiedzialnej za sukces wyborczy Andrzeja Dudy w sieci internetowej. W ramach #PiS zbudował imperium komunikacyjne hejterów, blogerów, blasterów oraz różnego typu „trendwatcherów”, obejmujące około tysiąca osób piszących artykuły, zakładających strony społecznościowe, udzielających się na forach politycznych i klikających w linki.

Faktyczna władza Mastalerka jest obecnie ogromna. Dysponując stworzonym przez siebie narzędziem komunikacyjnym, jest w stanie wypromować zupełnie nowe twarze polityków. Jako człowiek nowego prezydenta zagraża Kaczyńskiemu i jego świcie w przeprowadzeniu rewolucji administracyjnej w kraju po uzyskaniu przez PiS pełni władzy.

#Andrzej Duda wywodzi się ze środowisk Klubu Jagiellońskiego, think tanku realizującego ideologiczny program Opus Dei. Celem tej międzynarodowej, katolickiej organizacji jest przede wszystkim pomnażanie w skali globalnej własnych zasobów finansowych. Jej obecna strategia celuje w zajęcie pozycji biznesowych na rynku ropy i gazu w Rosji oraz byłych republikach ZSRR. Dlatego natychmiast po zaprzysiężeniu Andrzej Duda uczynił konflikt rosyjsko-ukraiński głównym tematem swojego przekazu. Opus Dei usilnie chce wkroczyć na planszę tej gry geopolitycznej.

Wprowadzenie Mastalerka na listy wyborcze PiS umocniłoby go w sposób znaczący. Będąc posłem, byłby w stanie kreować drogi kariery politycznej dla wybijających się żołnierzy swojej internetowej armii. Kaczyński zablokował Mastalerkowi możliwość stworzenia własnej, wewnętrznej partii.

Rysujący się konflikt: Kaczyński kontra Duda

Strategia agresji dla celu realizacji podboju biznesowego dowolnego rynku jest nieefektywna. Dlatego też Andrzej Duda, aby realizować geopolityczne plany Opus Dei, będzie prędzej czy później zmuszony do kooperacji z Rosją. Współgra to z ekumeniczną linią Watykanu. Papież nie zamierza bowiem wkraczać na pole konfliktów z Cerkwią rosyjską.

Zakon Kaczyńskiego (Macierewicz, Fotyga, Kamiński, Brudziński i pozostali) jest owładnięty rusofobią wzmacnianą traumą smoleńską. Zgodnie z planami po zdobyciu władzy PiS zamierza uruchomić program polityki historycznej państwa, którego jednym z celów, pod płaszczem kreowania w społeczeństwie postaw patriotycznych, jest antyrosyjskie profilowanie dyskursu publicznego.

Mastalerek jako reprezentant linii geopolitycznej Dudy nie nadaje się do tej „roboty partyjnej”. Co więcej, mógłby okazać się elementem szkodzącym w kreowaniu klimatu rusofobii w przestrzeni publicznej. Antyrosyjskie memy mają bowiem stanowić narzędzie dekonstruowania służb specjalnych.

W pierwszym rządzie PiS Macierewicz był odpowiedzialny za czystki w służbach wywiadowczych i kontrwywiadowczych naszego kraju. Przekaz osławionego raportu WSI brzmiał: kraj jest infiltrowany przez rosyjski wywiad. Antyrosyjski klimat w dyskursie ma więc uprawomocniać projektowaną rewolucję w obszarze bezpieczeństwa państwa. Bez uruchomienia akcji polowania na „ruskich agentów”, naśladującej taktykę maccartyzmu, nie da się skutecznie obsadzić rozmaitych agencji bezpieczeństwa państwowego swoimi ludźmi.

Mastalerek został „skoszony” przez zakon Kaczyńskiego, gdyż uznano, że ten polityk mógłby szkodzić pisowskiej rewolucji poprzez jej internetową obstrukcję. Duda i Szczerski nie zgodzą się bowiem na antyrosyjską hucpę. Watykan na to nie pozwoli.

Źródło: Mastalerek wyleciał z list, bo nie odebrał telefonu od prezesa, Newsweek, 28.08. 2015. #Jarosław Kaczyński