Obecna premier rządu #Ewa Kopacz od niedawna stała się obiektem licznych ataków głównie ze strony prawicowych mediów. Wiele gazet i portali nawzajem prześcigało się w publikowaniu wiadomości informujących o kolejnych wpadkach i złych wypowiedziach pani premier. Jaką informację tym razem podały media sceptycznie nastawione do osoby Ewy Kopacz?

Ewa Kopacz stanie przed sądem?

Okazuje się, iż „Gazeta Polska Codziennie” złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę dotyczącą działań Kancelarii Premier Ewy Kopacz. Przyczyną takiego postępowania był brak odpowiedzi ze strony Kancelarii na pytania dotyczące kosztów posiedzeń wyjazdowych rządu.

Reklamy
Reklamy

Termin, w jakim Kancelaria musi złożyć odpowiedź w tej sprawie, wynosi dwa tygodnie, jednak od 15 lipca bieżącego roku przedstawiciele gazety nie otrzymali odpowiedzi. Tym samym łamana jest ustawa o dostępie do informacji publicznej. „Gazeta Polska Codziennie” nie godzi się na takie postępowanie i stara się dokonać wszystkiego, co w jej mocy, aby odpowiedź na wszystkie pytania uzyskać.

Przedstawiciele gazety zaświadczyli, iż dnia 29 czerwca bieżącego roku wysłali do Polskich Kolei Państwowych cztery pytania dotyczące służbowych podróży premier Ewy Kopacz. Po blisko tygodniu przedstawiciel PKP poinformował dziennikarzy, iż pytania zostały niezwłocznie przekazane do Kancelarii Ewy Kopacz, jednak żadna odpowiedź nie nadeszła. Gazeta nie poddała się i wysłała pytania powtórnie 15 lipca, jednak za drugim razem również nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

Reklamy

Jaki jest powód skargi?

Główny powód zgłoszenia skargi brzmi: „Mimo napomnienia Skarżącego, organ administracji publicznej nie udostępnił żadnej informacji ani też nie wydał decyzji odmownej zgodnie z art. 16 pkt. Ustawy o dostępie do informacji publicznej, czym naruszył 14 dniowy termin zapisany w art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej”. Przedstawiciele gazety postanowili zgłosić tę sprawę do sądu z uwagi na ogromne zainteresowanie całą sprawą ze strony czytelników, którzy szczególnie zainteresowali się kwestią przelotu pustego samolotu Ewy Kopacz. Spore zamieszanie wywołało również zajście związane z przewożeniem mebli na posiedzenia w Łodzi i we Wrocławiu, gdzie pani premier zjawiła się z własnymi krzesłami oraz stołami.

Źródło: niezależna.pl #sądownictwo