Premier #Ewa Kopacz postanowiła bardzo stanowczo wypowiedzieć się w kwestii prywatyzacji Lasów Państwowych. W udzielonym wywiadzie stwierdziła, iż tak naprawdę #Platforma Obywatelska nigdy nawet nie zamierzała wyprzedawać majątku narodowego, jakim są Lasy Państwowe. Zarzuciła przy tym PiS-owi, że już od dłuższego czasu stosuje wobec Platformy kłamliwą i wręcz manipulatorską retorykę, przypisując partii rządzącej nieprawdziwe działania oraz motywy.

"Niestety potęga tej plotki i powtarzanie w kółko tej samej frazy powoduje, że Polacy nieustannie pytają, czy PO chce prywatyzować Lasy Państwowe. Dam przykład takiej sytuacji - mieszka pan w małej miejscowości, poszedłby pan do lekarza z anginą, a w tym czasie widzi pana sąsiadka, która opowiada, że pan nie poszedł po to, by leczyć anginę, tylko chciał pan zmienić płeć - jakby pan się zachował? Bo bardzo jest trudno dziś PO udowadniać, że to, co funkcjonuje w przestrzeni publicznej, jest zwykłym kłamstwem - powiedziała Ewa Kopacz, argumentując poruszaną kwestię.

Reklamy
Reklamy

Ustawa o ochronie Lasów Państwowych?

Szefowa rządu ponadto zapewniła, iż jeszcze w czasie trwania bieżącej kadencji do Sejmu trafi projekt ustawy, który dodatkowo ochraniałby Lasy Państwowe zarówno przed prywatyzacją, jak i restrukturyzacją. Warto przypomnieć, iż cały sprawa związana z obawami przed wyprzedaniem majątku narodowego sięga jeszcze roku 2009, kiedy to do publicznej wiadomości wypłynęła informacja o rzekomych porozumieniach ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego z amerykańskim dyplomatą Victorem Ashe. Wedle zaprezentowanych przesłanek były prezydent miał obiecać sprawne pozyskanie środków finansowych na restytucję mienia pożydowskiego w Polsce. Rozmówca natomiast miał przekazać, iż Donald Tusk (pełniący wówczas stanowisko Premiera RP) zmusi odpowiednich ministrów, chociażby rolnictwa i ochrony środowiska, do uregulowania należności poprzez sprzedaż Lasów Państwowych.

Reklamy

PiS nie ufa słowom polityków Platformy Obywatelskiej

Zapewnieniom premier Ewy Kopacz nie wierzą jednak przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik sztabu PiS Marcin Mastalerek stwierdził, że sama ustawa bez gwarancji konstytucyjnych to stanowczo za mało: "Obawiamy się, że prędzej czy później dojdzie do politycznego zamachu na Lasy Państwowe. Za grosz nie ufamy PO w sprawie prywatyzacji. Zarówno PO, jak i jej poprzedniczki, prywatyzowały na potęgę. Dlatego nie mamy powodu, by wierzyć Platformie".

Natomiast Beata Szydło, która aspiruje do stanowiska Premiera RP po jesiennych wyborach parlamentarnych, dodała, że jeśli rzeczywiście rząd złoży taki projekt ustawy, będzie to jedynie potwierdzeniem, iż obawy przed prywatyzacją Lasów Państwowych były jak najbardziej słuszne.

Źródło: polskieradio.pl, wp.pl #Bronisław Komorowski