Czas jest najlepszą perspektywą do chłodnych czyli wyważonych ocen. Dlatego dziś próżno znaleźć racjonalną i sprawiedliwą cenzurę prezydentury Bronisława Komorowskiego. Ocen jest już, oczywiście, bardzo wiele. I jak łatwo się domyśleć są głównie skrajne. Od nazbyt pozytywnych po przesadnie negatywne. 

Dobrze, ale nie bardzo dobrze kadencję Bronisława Komorowskiego ocenił jego bliski współpracownik. Henryk Wujec, doradca prezydenta do spraw społecznych w „Salonie Politycznym Trójki” podkreślił, że były już prezydent bardzo zasłużył się jeśli chodzi o polską armię, która była wręcz „specjalnością prezydenta”. Potwierdza to fakt przeforsowania zwiększenia wydatków na wojsko do 2 % PKB oraz „wywalczenia” szczytu NATO w Polsce w 2016 roku. 

Drugą istotną zasługą następcy Lecha Kaczyńskiego jest w ocenie Wujca polityka prorodzinna (dobry klimat dla rodziny).

Reklamy
Reklamy

Doradca prezydenta Komorowskiego doprecyzował i słusznie, że w tej kwestii decydującą rolę odegrała praca sekretarz stanu w Kancelarii Prezydent - Ireny Wóycickiej, która odpowiadała za sprawy społeczne i politykę prorodzinną. 

Wujec odpierał również zarzuty jakoby #Bronisław Komorowski zbyt rzadko wychodził z inicjatywami ustawodawczymi

Publicyści skrajnie różni w ocenach 

Współpracownicy, współpracownikami, a co z dziennikarzami i publicystami? Jacek Żakowski z „Polityki” na swoim blogu czwartego sierpnia napisała: „Odejdzie dobry i niedoceniony prezydent, który objął urząd w tragicznych okolicznościach i ogromny wysiłek włożył w uspokojenie nastrojów po katastrofie smoleńskiej”. Publicysta zwrócił też uwagą, że była już głowa naszego państwa nie miała łatwo nie tylko z Prawem i Sprawiedliwością i jego elektoratem, którzy wybór B.

Reklamy

Komorowskiego uznali przecież za pomyłkę dziejową. „Komorowski, o czym nie chciał publicznie opowiadać i o czym teraz też nie wspomina, przez większość kadencji był w dość ostrym merytorycznym sporze z rządem Tuska. Przedmiotem sporu było dokładnie to, co teraz jest treścią zwrotu politycznego. Konieczność bardziej zrównoważonego rozwoju i dramatycznie rosnące społeczne wyzwania (…) Prezydenckie Forum Debaty Publicznej debatowało o innowacjach, polityce demograficznej, rynku pracy, roli małych i średnich przedsiębiorstw, związkach zawodowych, polityce obronnej”

W kontrze do oceny Jacka Żakowskiego jest Łukasz Warzecha dziennikarz i publicysta  m.in. tygodnika „wSieci” oraz WP.pl. W jego opinii, którą wyraził na łamach Wirtualnej Polski prezydentura poprzednika Andrzeja Dudy była „marna”, a nawet „porażką na całej linii”. Epitetów jest w tekście redaktora Warzechy zdecydowanie więcej: „bez klasy i polotu” - padło w kontekście zarówno pożegnalnego orędzia Bronisław Komorowskiego, jaki i całej jego kadencji; „tragicznie słaba przenikliwość” - w kontekście tego, że Komorowski dopiero pod koniec swojej prezydentury zabiegał o bezpieczeństwo Polski w niebezpiecznym świecie, a przecież powinien to zrobić zdecydowanie wcześniej, w domyśle, tak jak prezydent Lech Kaczyński.

Reklamy

Łukasz Warzecha ma pretensje do byłego prezydenta, że ten w ostatniej odezwie do narodu pozwolił sobie na małą złośliwość. Chodziło o wspomnienie, że Prawo i Sprawiedliwość zbojkotowało posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Można się spierać o to, czy rzeczywiście czas na ten przytyk był odpowiedni. Ale faktem jest, że redaktor pośrednio sobie zaprzecza. 

Z jednej strony podkreśla zasługi Lecha Kaczyńskiego dla budowy bezpieczeństwa Polski, a z drugiej bagatelizuje ostentacyjną nieobecność PiS na posiedzeniach RBN, czyli organu doradczego prezydenta w kwestiach bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. 

Wbrew krytycznym ocenom Łukasza Warzechy Bronisław Komorowski zachowuje się z klasą. Czego wyraz dał 6 sierpnia, kiedy proszony przez dziennikarzy o komentarz do wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy przed Zgromadzeniem Narodowym powiedział, że nie będzie udzielał komentarzy, bo ten dzień to święto Andrzeja Dudy. 

źródło: Polskie Radio (Trójka), WP.PL, www.zakowski.blog.polityka.pl #wojsko polskie