Dwa komitety wyborcze o bardzo podobnej nazwie, czyli „Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni” i „Zjednoczona Lewica”, którą utworzyli SdPL, Wolność i Równość oraz Polska Lewica. Takie cuda tylko w Polsce (!)- powiedzą złośliwi. Tak się jednoczy polska lewica - powie prawica. O co w tym wszystkim chodzi? 

Barbara Nowacka, współprzewodnicząca Twojego Ruchu w rozmowie z Dominiką Wielowieyską na antenie radia Tok Fm powiedziała, że wierzy w  inteligencję wyborców lewicowych. Dlatego jest przekonana, że rozróżnią oni, która Zjednoczona Lewica jest tą, do której należy #Twój Ruch, SLD, Zieloni, Unia Pracy i PPS; a do której mniejsze partie z „lewej strony”. Promując swój  komitet wyborczy Nowacka zapewniała, że jego atutem jest dorobek doświadczonych parlamentarzystów, a ten drugi komitet (Zjednoczona Lewica) próbuje to wykorzystać w imię walki politycznej. Niby to proste, ale przez zbieżność nazw komitetów także pogmatwane. Skądże! To tylko p-o-l-i-t-y-k-a. Współprzewodnicząca Twojego Ruchu stwierdziła też, że alternatywna Zjednoczona Lewica uczestniczyła w rozmowach służących wypracowaniu wspólnego programu koalicji formacji lewicowych i nie miała większych zastrzeżeń. Problem pojawił się podobno dopiero kiedy układano listy. Przeciętny wyborca nieważne jakiej partii skwitowała by to jako - typowe przedwyborcze przepychanki wewnątrzpartyjne. Przecież i w PO, i w PiS nie obyło się bez walki o miejsca. Jedne partie kłócą się głośno, a inne po cichu, bo szef wszystkich szefów bywa politycznie bezwzględny. Problem z lewicą polega jednak na tym, że prof. Jan Hartman (przedstawiciel lewicowego ruchu Wolność i Równość), którego nazwisko padło kilkakrotnie w czasie rozmowy D. Wielowieyskiej z B. Nowacką postanowił odnieść się do zarzutów stawianych pod jego adresem przez współliderkę Twojego Ruchu. Zrobił to w formie oświadczenia zamieszczonego na jego profilu na Facebooku: „Żadna osoba ani gremium związane z koalicją SLD-TR nie proponowało mi ani formalnie, ani nieformalnie żadnego miejsca na żadnej liście w żadnym okręgu. Nie przyjąłbym zresztą takiej propozycji, gdybym otrzymał ją w trybie "rozdawania kart" przez SLD i TR” (facebook.com/JanHartman). W ostatnim podpunkcie dość obszernego oświadczenia profesor napisał:

W ramach rzeczywiście partnerskiego porozumienia, obejmującego SLD i TR, nie aspirowałbym do "jedynki" na liście i to samo doradzałbym Barbarze Nowackiej” (facebook.com/JanHartman).

Zdumiona zarówno sugestiami Barbary Nowackiej pod adresem prof. Jana Hartmana, jak i prof. J. Hartmana pod adresem B. Nowackiej (tymi z oświadczenia) zwróciłam się z prośbą o komentarz do obojga. Muszę przyznać, że profesor znalazł czas na wyjaśnienie moich wątpliwości niemal natychmiast. Napisał, że Barbara Nowacka „szkaluje go w mediach” bez powodu. 

Pani Barbara, również nie pozostała głucha na moją prośbę o ustosunkowanie się do słów prof. Hartmana. Odpowiedziała jednak dość wymijająco: „Szanowna Pani. Nie sądzę by lewicy czy wspólnym celom programowym służyła wojna i wymiana komentarzy na swój temat w mediach. Wybaczy więc Pani, ale do oświadczenia i zarzutów prof. Hartmana odnosić się nie będę, gdyż byłoby to jedynie ze szkodą dla budowania wspólnoty, w którą wierzę”. 

Współprzewodnicząca Twojego Ruchu dodała, że woli rozmawiać o programie, planach i kwestiach politycznych. Skorzystam z tej propozycji. 

źródło: radio Tok FM, Facebook/JanHartman, fot. Facebook/BarbaraNowacka #wybory parlamentarne