Nastąpiła zmiana na stanowisku prezydenta – z urzędem pożegnał się #Bronisław Komorowski, którego zastąpił #Andrzej Duda. Z tej okazji oczywiście wygłosił pierwsze ważne orędzie. Co się w nim znalazło? Oto krótkie podsumowanie.

Lech Kaczyński i Jan Paweł II

Czy Andrzej Duda będzie prezydentem wszystkich Polaków, a nie tylko prawicy? Wątpliwość co do tego wyraził chociażby Bronisław Komorowski w swoim ostatnim kadencyjnym wywiadzie. Duda wyraźnie odwołał się do dwóch postaci. Pierwszą jest zmarły prezydent RP Lech Kaczyński, który w środowiskach prawicowych jest pewnego rodzaju chlubnym symbolem: „W szczególności chciałbym podziękować prezydentowi, którego nie ma już wśród nas – panu profesorowi Lechowi Kaczyńskiemu.

Reklamy
Reklamy

(…) Obok niego dojrzewałem do polityki, rozumianej jako troska o dobro wspólne, dobro polskiego państwa, państwa sprawiedliwego, w którym wszyscy są traktowani jak równi. Które broni słabszych i nie musi bać się silnych. Ta droga, która się wtedy rozpoczęła, doprowadziła mnie dzisiaj tutaj”. Jednym słowem, Andrzej Duda uważa się za kontynuatora śp. Lecha Kaczyńskiego.

Nie zabrakło też odwołań do Jana Pawła II: „Nasz wielki rodak Jan Paweł II mówił: wymagajcie od siebie, nawet gdy inni nie wymagają. Ja mówię tak, dzisiaj od nas wymagają. Słyszałem to przez ostatnie pół roku. Polacy wymagają od polityków, abyśmy byli razem i służyli ludziom”.

Obietnice przedwyborcze do zrealizowania

Andrzej Duda podkreślił, że zrealizuje wszystkie swoje obietnice, „chociaż wielu dzisiaj w to wątpi. Ale ja jestem człowiekiem niezłomnym i człowiekiem wiary”.

Reklamy

Chodzi przede wszystkim o podwyższenie kwoty wolnej od podatku oraz obniżenie wieku emerytalnego. Prezydent apelował też o zgodę i szacunek: „Proszę, abyśmy potrafili szanować się nawzajem. Mówię to do polityków, tu na sali sejmowej. Mówię to także do siebie. Bo to szacunek musi być podstawą wspólnoty”.

Priorytety w polityce zagranicznej

Andrzej Duda zapowiada aktywniejszą politykę zagraniczną, także w ramach NATO i Unii Europejskiej. Od Sojuszu prezydent oczekuje lepszych gwarancji bezpieczeństwa: „Potrzebujemy większych gwarancji. Nie tylko my jako Polska, ale cała Europa Wschodnia, która jest w trudnej sytuacji geopolitycznej”. Obiecuje też troskę o dobre relacje zarówno z sąsiadami, jak i krajami odleglejszymi.

Innym priorytetem jest swoiste wyciągnięcie ręki do Polonii: „Miliony naszych rodaków są rozsiane po świecie. Oni potrzebują aktywności ze strony rządzących i kontaktu z Polską. Dlatego podjąłem decyzję, aby w ramach Kancelarii Prezydenta utworzyć Biuro ds. Polonii i Polaków za Granicą”.

Reklamy

Andrzej Duda stwierdził, że Polacy za granicą czują silną więź ze swoją ojczyzną, ale to od prezydenta i rządu oczekują przyjaznych gestów i większej troski. Wspomniał też o Polakach na Wschodzie, którzy chcieliby przenieść się do kraju – i tu jest ważna rola np. prezydenta, by im w tym pomóc.

W zakres kontaktów z Polonią wchodzi też wspieranie i promocja polskiej kultury. Prezydent zapowiada powołanie instytucji, która właśnie tym będzie się zajmować. Do jej zadań będzie należała też troska o dobre imię Polski i Polaków.

Mało konkretów, dużo wzniosłej retoryki

Orędzie Andrzeja Dudy miało charakter dość pompatyczny i emocjonalny. Konkretnych propozycji nie padło za wiele – prezydentowi chodziło bardziej o zwrócenie uwagi na istotne problemy, które prawdę mówiąc, są już szeroko znane i komentowane. Na pewno dążenie do podtrzymania dobrych relacji z Polonią i promocja polskiej kultury jest czymś godnym zauważenia.