„Newsweek” pisze, że #Andrzej Duda w latach 2012-2014 podróżował do Poznania za sejmowe pieniądze. Teoretycznie były to wyjazdy związane z obowiązkami poselskimi, w praktyce zaś – z pracą w poznańskiej Wyższej Szkole Pedagogiki i Administracji. Jak podaje tygodnik, koszty podróży wyniosły 11 tys. złotych, a Duda zarobił na uczelni ponad 280 tys. złotych. Wszystkie faktury mają adnotację, że dotyczyły wydatków poselskich, inaczej Kancelaria Sejmu by ich nie refundowała. Poseł Tadeusz Dziuba, jedna z najważniejszych osób w wielkopolskim #PiS, przyznał, że Duda bywał w regionie „głównie z racji wykładów w szkole”. Szybko jednak zmienił zdanie – już po publikacji tekstu w „Newsweeku” powiedział „Gazecie Wyborczej”, że konsultował wtedy z Dudą projekt nowelizacji Kodeksu karnego.

Reklamy
Reklamy

Problemu w całej sprawie nie widzi też rzeczniczka PiS Elżbieta Witek. Według niej to zwykły atak na świeżo upieczonego prezydenta. „Jakoś władza odchodząca i środowisko z nią związane nie mogą się pogodzić z tym, że rządzi ktoś inny i rządzi skutecznie” – powiedziała wymijająco dla Polsat News. Na konferencji prasowej również oskarżyła wszystkich o zwykłe ataki na prezydenta. „Została puszczona taka informacja w przestrzeń medialną i uważam, że kancelaria pana prezydenta powinna na to jak najszybciej zareagować, bo to żyje własnym życiem zupełnie niepotrzebnie” – bagatelizowała sprawę rzeczniczka Witek.

Reklamy

Stanowisko Kancelarii Prezydenta

Kancelaria Prezydenta przygotowała swoje oficjalne stanowisko: „Prezydent RP Andrzej Duda od samego początku swojej działalności publicznej kładł nacisk przede wszystkim na spotkania z rodakami i rzetelne wykonywanie powierzonych mu obowiązków. Wyjazdy posła Andrzeja Dudy były związane z wykonywaniem mandatu posła”.

Prokuratura zbada sprawę

Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformował, że wdrożono postępowanie sprawdzające w kierunku przestępstwa oszustwa. Wszystkie fakty podane w publikacji „Newsweeka” zostaną sprawdzone i zweryfikowane pod kątem prawnym. Zgodnie z Kodeksem karnym, za oszustwo grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Komentarze opozycji

Sprawa oczywiście jest szeroko komentowana przez opozycję. Ewa Kopacz unikała wypowiedzi na ten temat, za to głos zabrała rzecznika PO Joanna Mucha, domagając się wyjaśnień ze strony Kancelarii Prezydenta. Do artykułu „Newsweeka” często też nawiązywano w social media:

 

Źródło: newsweek.pl, tvn24.pl, natemat.pl #Tomasz Lis