Obietnica obietnic – sto milionów dla każdego

Jednym z prekursorów populistycznych obietnic był niewątpliwie #Lech Wałęsa, który w kampanii prezydenckiej 1990 roku obiecał każdemu Polakowi sto milionów złotych pozyskanych z prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw – kwota ta stanowiła ówcześnie stukrotność średniej pensji krajowej. Oczywiście te absurdalne obietnice okazały się mrzonkami, pozostawiły jednak trwałe ślady w kulturze masowej, jak choćby piosenkę „100 000 000” nagraną przez Kazika Staszewskiego, w której padają pamiętne zawołania: „Wałęsa, dawaj moje sto milionów”.

Mieszkania – wszyscy obiecują, jeszcze nikt nie zbudował

O dramatycznym deficycie mieszkań w okresie schyłkowego PRL-u kręcił komedie niezapomniany Stanisław Bareja i w pewnym sensie zagadnie to wciąż pozostaje aktualne.

Reklamy
Reklamy

Ów problem jako pierwszoplanowy wymieniano w wyborach nie raz – mieszkania dla młodych małżeństw obiecywał już w 1995 roku Aleksander Kwaśniewski. W dziedzinie budownictwa mieszkaniowego każdy, kto szykuje się do starcia wyborczego w Polsce powinien mieć dalekosiężne plany – choćby i mityczne. Wybudowanie trzech milionów mieszkań obiecywało przed wyborami 2005 roku #PiS w ramach wdrożonego później programu „Rodzina na Swoim”. W obecnym programie tej partii również znajdziemy postulat dotyczący budownictwa, choć tym razem, jakże przezornie, bez wyszczególnienia żadnych liczb. Rządząca od 8 lat PO także obiecywała wielkie zmiany w mieszkalnictwie, jednak wprowadzony niedawno w życie rządowy program „Mieszkanie dla Młodych” jak dotąd wcale nie zbiera lepszych opinii od swego PiS-owskiego poprzednika.

Reklamy

JOW-y – zaczęło się od PO, nie od Pawła Kukiza

W roku 2004 #Platforma Obywatelska, wykorzystując do tego celu swoich wolontariuszy i działaczy partyjnych, zbierała podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie zmniejszenia liczby posłów, likwidacji senatu, zniesienia immunitetu i wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Mimo, że zebrano w tej sprawie ponad 700 tysięcy podpisów partia zdecydowała odłożyć je ad acta. Sprawa znów ujrzała światło dzienne w maju tego roku, gdy niegdysiejszy współzałożyciel PO Andrzej Olechowski w rozmowie z Jolantą Pieńkowską na antenie TVN24 zdradził, że ówczesne referendalne „pospolite ruszenie” w szeregach partii „to były ćwiczenia”.

Cuda PO – prostsze przepisy, niższe podatki, „druga Irlandia” i powroty z emigracji

Do pierwszych wygranych wyborów Platforma Obywatelska szła z hasłami obniżenia podatków (postulowano wprowadzenie podatku liniowego) oraz stworzenia lepszych warunków dla przedsiębiorczości poprzez uproszczenie przepisów i zredukowanie liczby urzędników.

Reklamy

Zapowiadano, że nad Wisłą nastanie dzięki temu „złoty okres” gospodarczego rozkwitu, co z kolei zachęci do powrotu młodych, którzy wyemigrowali z Polski w poszukiwaniu dobrze płatnej pracy. Program ten został faktycznie zrealizowany, tyle, że na opak: obciążenia podatkowe pod rządami PO zamiast spadać wzrosły, przepisy stały się jeszcze bardziej zagmatwane, liczba urzędników poszybowała w górę, a emigracja wciąż jest dla młodych Polaków głównym pomysłem na życie.

źródła: „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej” – A.Dudek , tvn24.pl, bankier.pl