Dziennikarze nie dadzą Radosławowi Sikorskiemu spokoju dopóty, dopóki ten nie zdradzi jakie ma plany na przyszłość. Skoro zapowiedział rezygnację z udziału w czynnej polityce to przecież, jako człowiek ambitny i młody musi mieć jakiś plan B, C, a może nawet i D. Dziennikarz TVN24 Arkadiusz Wierzuk stanął profilem do byłego marszałka i zapytał o jego plany. Na co usłyszał: „Rozważam założenie warsztatu stolarskiego razem z posłem Żelichowskim”. 

Dziennikarz słusznie lub nie zinterpretował tę odpowiedź jako żart. Ja w sumie też. Dodam, że moim zdaniem #Radosław Sikorski tą stolarką nawiązał do swojego, głośno komentowanego sporu z dziennikarzami na temat wartości i jakości mebli zakupywanych do ministerialnych salonów

Przyznam, że też wciąż zastanawiam się, czym zajmie się Radosław Sikorski, kiedy wygaśnie mu mandat posła. A, że miałam okazję zapytać o to Piotra Gadzinowskiego byłego posła i znanego polskiego specjalistę od Hong Kongu. To zapytałam. 

Aleksandra Siedlecka: Czy widzi Pan Radosława Sikorskiego w zawodzie stolarza? 

Piotr Gadzinowski: Stolarstwo, zwłaszcza artystyczne, wymaga długiego skupienia i precyzji. Radek Sikorski ma charakter dynamitarda. Rewolucjonisty z konserwatywnym zabarwieniem.

W jakim zawodzie Radosław Sikorski mógłby się więc zrealizować? 

Publicysty, szefa think thanku, jakiegoś nowego Instytutu, a nawet dyrektora teatru. Szefem być musi, bo się na innej funkcji udusi.

Czy Radosław Sikorski ma poczucie humoru, którego my czyli ogół społeczeństwa nie rozumiemy?

Radosław Sikorski ma oceaniczne poczucie humoru. Jest znakomitym anegdociarzem, mistrzem ripost. Niestety taki jest w wąskim, zaufanym gronie. Do końca życia nie zapomnę kawału jaki opowiedział w 2001 roku parlamentarnej delegacji Koreańskiej Republiki Ludowo - Demokratycznej po uroczystym lunchu. Opisałem to w mojej książce „W Hongkongu. Za kulisami polskiego parlamentu”. Dostępnej w szanujących się księgarniach i sprzedaży internetowej.

Szkoda, że Radosław Sikorski nie chciał być anegdociarzem w szerszym gronie. Wtedy jego kariera mogłaby trwać i trwać. 

fot. Tygodnik Angora #wybory parlamentarne #Polityka Warszawa