Lider Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, choć pisze się o nim wiele, nie jest ulubieńcem mainstreamowych mediów, które próbują ze wszystkich sił przypiąć mu taką, czy inną "łatkę". Teraz, gdy #Paweł Kukiz w wywiadzie dla tygodnika "Do Rzeczy" otwarcie zadeklarował, że "trzyma kciuki za panią Szydło" i popiera wiele pomysłów Prawa i Sprawiedliwości, tym bardziej nie powinien liczyć na sympatię pewnych dziennikarzy. Faktem jest jednak, że relacje pomiędzy #PiS-em, a Kukizem długo dojrzewały do takiej serdeczności, jaką obserwować można w ostatnich wywiadach.

Nieudana próba współpracy z Korwinem

Wcześniej muzyk chętniej spoglądał w stronę ugrupowania Janusza Korwin-Mikkego, które wydawało mu się być bliższe pod względem programowym i światopoglądowym.

Reklamy
Reklamy

Co ciekawe, obaj panowie znali się od dawna, bowiem przed piętnastoma laty wystąpili nawet razem w filmie. Polityczna współpraca Korwina i Kukiza została jednak zerwana w dość zaskakujących okolicznościach, kiedy to Przemysław Wipler z partii Korwin zaczął ze szczegółami ujawniać przebieg ustaleń dotyczących wspólnych list wyborczych. Po tym wydarzeniu drogi ugrupowań szybko się rozeszły i można powiedzieć, że dziś są to jedni z największych wrogów na polskiej scenie politycznej. W tym samym wywiadzie dla "Do rzeczy", w którym wiele ciepłych słów Kukiz poświęca Beacie Szydło, kwestię współpracy z korwinistami podsumowuje krótko: "Nie ma Korwin-Mikkego. I nie ma Wiplera".

Ktoś, z kim można się dogadać

Właśnie dlatego teraz dla Kukiza jest PiS i choć na pewno jest on mniej "antysystemowy", to jako partner negocjacyjny - również bardziej przewidywalny.

Reklamy

Wydaje się, że obu stronom pomogło usunięcie się w cień prezesa Prawa i Sprawiedliwości. "Kandydatem na premiera i premierem jesienią będzie Jarosław Kaczyński" - zapewniała Beata Szydło tuż po wyborach prezydenckich, w których zwyciężył Andrzej Duda. Miesiąc później, w czasie warszawskiej konwencji PiS okazało się jednak, że to ona będzie twarzą partii w wyborach parlamentarnych. Dzięki tej decyzji zdołano w pełni zdyskontować sukces Dudy, posyłając w bój kolejnej kampanii "ludzi prezydenta". Wiele wskazuje na to, że teraz Kukizowi dużo łatwiej będzie znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia z Andrzejem Dudą i Beatą Szydło, niż z Jarosławem Kaczyńskim, czy Antonim Macierewiczem.

Kukiz też chce pójść w ślady Orbana

Pewne punkty styczne z Jarosławem Kaczyńskim udałoby się jednak Kukizowi znaleźć. Podobnie jak prezes PIS-u były wokalista zespołu "Piersi" także spogląda z uznaniem w kierunku "pomysłów Orbana na Węgrzech". Zmiany, jakich chciałby dokonać, to nie tylko JOW-y, ale też uchwalenie nowej konstytucji.

Reklamy

Co więcej, to właśnie tym Kukiz tłumaczy, dlaczego wyklucza koalicję z Platformą, przekonując, że PO jest partią, która z założenia zmiany konstytucji nie chce. Choć muzyk wciąż jeszcze nie mówi tego wprost, to jednak coraz dobitniej daje do zrozumienia, że wsparciem przy realizacji tych pomysłów może być tylko PiS. Ostatecznie przecież to partia Kaczyńskiego jest jedyną liczącą się siłą w polskim parlamencie, która również miałaby chrapkę na zmianę obowiązującej ustawy zasadniczej.

Źródła: "Do rzeczy", rmf24.pl #wybory parlamentarne