Premier #Ewa Kopacz odpowiedziała w sobotę na pytania dziennikarzy o ustawę #in vitro oraz termin wyborów. Przypomniała deklarację prezydenta Bronisława Komorowskiego z kampanii prezydenckiej, w której głowa państwa zapowiadała uchwalenie prawa o in vitro. Premier odniosła się także ogłoszonego przez prezydenta terminu wyborów.

Decyzja prezydenta w przyszłym tygodniu

W przyszłym tygodniu Bronisław Komorowski ogłosi decyzję w sprawie ustawy o in vitro. Prezydent podkreślił jeszcze w piątek, że będzie zwracał szczególną uwagę na kwestie konstytucyjności dokumentu. Miał na myśli tę, oraz inne ustawy, które trafiają na jego biurko w końcowym okresie sprawowania urzędu. Koniec misji prezydenta zbiega się w czasie z kampanią wyborczą do jesiennych wyborów parlamentarnych.

Reklamy
Reklamy

Sprawdzanie, czy prawo stanowione obecnie jest zgodne z polską konstytucją, stanowi szczególnie ważny problem. Wcześniej Komorowski oznajmił, że jest skłonny podpisać ustawę o zapłodnieniu pozaustrojowym, jeśli tylko będzie ona zgodna z konstytucją.

Podczas brifingu prasowego w Nowym Sączu, premier Ewa Kopacz została zapytana, czy zna już odpowiedź prezydenta na temat ustawy o in vitro, oraz czy rozmawiała z prezydentem na ten temat.

In vitro zwycięstwem wolności

Pani premier powtórzyła słowa, że dokument jest wielkim zwycięstwem polskiej wolności, które Komorowski wypowiedział zaraz po przegłosowaniu ustawy w parlamencie.  Dodała, że podpisanie jej nie jest w żaden sposób obligatoryjne, nikt nikomu niczego nie nakazuje. Jednak ustawa daje szanse 1,5 miliona ludzi - rodzinom, które z różnych powodów nie mogą mieć dziś  dzieci.

Reklamy

Premier tłumaczyła, że dzięki ustawie ci, którzy będą chcieli skorzystać z metody in vitro, zrobią to nieodpłatnie. Jest to, według Ewy Kopacz, wartość nadrzędna.

Na pytania dziennikarzy, czy premier rozmawiała z prezydentem Komorowskim o podpisaniu lub nie ustawy o in vitro, Ewa Kopacz odpowiedziała, że jedynie przypomina głowie państwa deklaracje z kampanii prezydenckiej.

Prezydent raczej podpisze

Pani premier wyraziła przekonanie, iż prezydent ustawę podpisze, nawet jeśli będzie miał wątpliwości co do jednego czy dwóch zapisów w dokumencie. Zauważyła też, że #Bronisław Komorowski zawsze może swoje wątpliwości wyartykułować. Zresztą jest on na pewno zwolennikiem samej metody in vitro, o czym wielokrotnie mówił.

Żródło: PAP