"Wszyscy wiemy, że po tym, jak nowy prezydent mówi słowa przysięgi, jest tylko prestiż, zaszczyt, żyrandol, pałac i weto" - w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" ze stycznia 2010 roku definiował funkcjonowanie prezydenta Polski w obecnym ustroju Donald Tusk, ówczesny Premier RP. Z tym założeniem w czasie swojej kadencji wydawał się zgadzać Prezydent #Bronisław Komorowski, który w przeciwieństwie do swojego poprzednika, Lecha Kaczyńskiego, nie wybiegał nigdy "przed szereg" i nie kłócił się z nikim ani o samoloty, ani o krzesła. Weta również używał w sposób wielce wstrzemięźliwy: jedynie 15 razy (dwukrotnie rzadziej niż jego poprzednicy), tylko 11 razy odsyłał też ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Reklamy
Reklamy

Choć kancelaria prezydenta chwali się statystykami z licznych spotkań na szczeblu międzynarodowym, przekonując, że prezydent Komorowski w okresie swojego urzędowania działał "w zakresie aktywnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa", to jednak jego działania nigdy nie miały charakteru inicjatywnego. I właśnie to ma być przełomowa zmiana, jaką zapowiada Prezydent Elekt #Andrzej Duda, który deklaruje, że nie zamierza tylko "strzec żyrandola".

Polska polityka zagraniczna - nie na wyłączność rządu

Andrzej Duda podkreśla, że prezydent ma prawo do kreowania polskiej polityki zagranicznej we współpracy z rządem. To zasadnicza nowość, bowiem Bronisław Komorowski nie przejawiał podobnych zapędów. Wynikało to z pewnością z faktu, że władzę podczas całej jego prezydentury sprawowała Platforma Obywatelska, a więc partia, do której sam wcześniej należał.

Reklamy

Teraz, przynajmniej przez krótki okres 1,5 miesiąca, polityka zewnętrzna prezydenta Dudy będzie miała większą legitymację społeczną i zainteresowanie ze strony partnerów zagranicznych, niż propozycje cieszącego się coraz mniejszym zaufaniem Polaków rządu Premier Kopacz. Tym bardziej, że partia pani Premier w przyszłym parlamencie prawdopodobnie znajdzie się w opozycji. W tej sytuacji propozycje i projekty przedstawiane przez Dudę mogą być przez partnerów Polski odbierane jako wytyczne polityki nowego rządu, na którego czele stanąć może, wedle przewidywań, bliska współpracowniczka Dudy, Beata Szydło. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt tej zamiany miejsc. Gdy prezydentem zostawał Bronisław Komorowski, jego patronem był Premier Donald Tusk; teraz sytuacja może być odwrotna, bowiem to raczej Duda patronuje obecnie Beacie Szydło. W związku z tym ośrodek prezydencki może mieć więcej do powiedzenia - to Duda, wspomagany przez swych doradców, może być faktycznym inspiratorem linii polityki zagranicznej rządu.

Reklamy

Wszystkie pomysły prezydenta

W ostatnich miesiącach, jeszcze jako kandydat na prezydenta, Andrzej Duda jak z rękawa rzucał pomysłami na aktywizację prezydenckiej polityki zagranicznej. Była mowa o zabiegach dotyczących przyjęcia Polski do G-20, o posiadaniu przedstawiciela w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, o stworzeniu sieci "diamentowych ambasad" w państwa uważanych za szczególnie ważnych partnerów, czy też o wzmocnieniu obecności wojsk NATO na terenie Polski. Po wyborach o planach dotyczących polityki zagranicznej wypowiada się głównie poseł Krzysztof Szczerski, przyszły minister ds. zagranicznych w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. Jedną z zapowiedzi nowego prezydenckiego ministra jest również obietnica "intensywnego dialogu" w ramach Trójkąta Weimarskiego - dialogu, który ma doprowadzić do zwiększenia roli Polski na arenie międzynarodowej, także w wymiarze rozwiązywania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego oraz do większego poszanowania praw Polaków żyjących w Niemczech.

Konferencja pokojowa z Polską w roli głównej?

Interesującym i na pewno bardzo medialnym hasłem jest także sformułowana przez Szczerskiego propozycja zorganizowania konferencji pokojowej w sprawie konfliktu rozgrywającego się na wschodzie Ukrainy. Gdyby administracji nowego prezydenta faktycznie udało się przeforsować taką inicjatywę byłby to dla Dudy duży sukces wizerunkowy i dowód na to, że aktywna prezydentura to nie tylko puste słowa wypowiadane w kampanii, ale i realne działania. Sam pomysł organizacji takiej konferencji musiałby jednak znaleźć poparcie także w polskim rządzie, nie wspominając o innych zagranicznych partnerach Polski. A to ostatnie akurat wydaje się rzeczą trudną do zrealizowania.

Źródła: prezydent.pl, mamprawowiedziec.pl, gazeta.pl, wpolityce.pl, gazetaprawna.pl, rzeczpospolita.pl #Europa Wschodnia