#wybory parlamentarne odbędą się dopiero 25 października, jednak walka o głosy Polaków nabiera rumieńców. Politycy prześcigają się w przedstawianiu kolejnych planów na poprawę sytuacji w Polsce. Co chwilę słychać obietnice - jedni obniżą podatki biednym, drudzy podwyższą te płacone przez bogatych. Polska będzie silna ekonomicznie i stawi czoła wszelkim problemom, od dopalaczy po Putina.

Chodźcie z nami! Ale po co?

W tym morzu politycznych zobowiązań pojawiają się i te, kierowane do Polaków za granicą. Żaden polityk nie zapomni przecież o rzeszy rodaków, których głosy mogą namieszać na politycznej scenie. Przekonaliśmy się o tym już podczas wyborów prezydenckich, gdy wśród Polonii ogromną popularnością cieszył się Paweł Kukiz.

Reklamy
Reklamy

Jednak przekonywanie Polaków do oddania głosu na swoją partię nie jest takie łatwe, o czym przekonała się #Beata Szydło. Posłanka PiS nawołuje: "Młodym ludziom, którzy zastanawiają się, czy nie wyjechać za granicę, proponuję pakt: zaufajcie nam, chodźcie z nami". Te słowa Szydło rozwścieczyły imigrantów z Polski. Jak donosi Polish Express, Polacy mieszkający za granicą ostro skrytykowali kandydatkę na premiera. Uznali bowiem, że Szydło, zamiast przedstawić alternatywę dla wyjazdów za granicę, po raz kolejny wystosowała apel, który nie ma żadnego pokrycia w realnych działaniach. "Kpina. Nic się nie zmieni. To bez znaczenia, kto rządzi w Polsce. Kluczowe jest to, dlaczego to robi - a prawda jest taka, że wciąż wszyscy pchają się na Wiejską dla hajsu" - napisał jeden z internautów.

Politycy drwią z imigrantów

Beata Szydło odniosła się do planów rządu PO, który nie wprowadził długo oczekiwanych zmian, mających pomóc polskim rodzinom.

Reklamy

"Praca i godne zarobki. Tego chcą dzisiaj Polacy i nad tym będziemy pracować" - obiecała posłanka. Niestety, jej słowa nie spotkały się z poparciem imigrantów z Polski, mimo że za granicą nie zawsze jest kolorowo. "Chodźcie z nami? Niech idzie, gdzie chce. Ja zostaję tu, gdzie mogę normalnie żyć. Niech reformują, wszystko jak leci, obojętne mi to, nigdy nie wrócę" - stwierdziła Polka mieszkająca w Londynie.

To jedynie część wypowiedzi imigrantów z Polski, którzy już nie wierzą w zapowiedzi polityków o polepszeniu warunków życia nad Wisłą. "Kiedyś ufałam POlitykom, ale zawsze czułam rozczarowanie. Dwa lata temu wyjechałam na zachód i nigdy nie wrócę. No, chyba że na wakacje" - pisze Mariola. #emigracje