Szef klubu parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak, upublicznił informację, którą politycy głównej partii opozycyjnej mogli wykorzystać do spekulacji akcjami KGHM na GPW w Warszawie. Stwierdził: "W lutym 2012 r. w Lubinie odbyło się posiedzenie wyjazdowe klubu parlamentarnego PiS. Wówczas przyjęliśmy stanowisko, w którym zwracaliśmy uwagę na zagrożenie związane z wprowadzeniem podatku od miedzi i srebra, dotyczące zahamowana rozwoju górnictwa miedziowego w Polsce. Nasze przewidywania okazały się faktem. Niestety rentowność poszczególnych zakładów w zagłębiu lubińskim spada (...)"

Spekulacyjny wzrost ceny akcji KGHM na giełdzie

W wyniku upublicznienia wypowiedzi lidera klubu PiS w dniu 27.07.2015 r., kurs akcji KGHM poszybował w ciągu niespełna godziny o 10% z ceny 90 zł.

Reklamy
Reklamy

do 100 zł. za akcję. Wzrost kursu dokonał się przy gigantycznych obrotach. W godzinach przedpołudniowych średni obrót papierami miedziowej spółki wynosił około 1500 sztuk na minutę. O godzinie 13.20 obrót skoczył do wartości 40 tys. sztuk na minutę. O 14.00 obrót osiągnął nawet wartość 75 tys. na minutę. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że wyskok kursu akcji KGHM miał charakter spekulacyjny, wywołany wypowiedzią polityka partii, która, według sondaży przedwyborczych, osiąga 49% poparcie. Podobny wyskok kursu akcji KGHM miał również miejsce podczas sesji giełdowej 24 lipca.

Afera jest o tyle poważna, że istnieją ewidentne dowody sterowania przez polityków giełdowym kursem KGHM. Organy ścigania powinny przeprowadzić śledztwo, aby ustalić, czy doszło do przestępstwa giełdowego, zaaranżowanego przez wiodących polityków głównej partii opozycyjnej.

Reklamy

Jeśli okazałoby się to faktem, wówczas mielibyśmy do czynienia z precedensowym ujawnieniem działalności przestępczej posłów na rodzimym rynku finansowym.

Czy prezydent elekt Andrzej Duda wiedział o komunikacie Mariusza Błaszczaka?

Gdyby okazało się, że #Andrzej Duda wiedział o decyzji upublicznienia komunikatu lidera klubu parlamentarnego PiS w trakcie trwania giełdowej sesji, pojawiłaby się prawna podstawa oskarżenia nowego prezydenta o udział w przestępstwie giełdowym, polegającego na uzyskaniu korzyści finansowych dla partii politycznej w wyniku sterowania kursem największej produkcyjnej spółki giełdowej notowanej na GPW.

Zgodnie z Konstytucją RP, Trybunał Konstytucyjny miałby podstawę do uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta RP do czasu zakończenia śledztwa. W tej sytuacji władzę prezydencką sprawowałaby marszałek Sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska.

Morał

Jeśli politycy Platformy Obywatelskiej nie brali działu w jawnym sterowaniu kursem akcji KGHM, to z pewnością wykorzystają zaistniałą sytuację, składając zawiadomienie do prokuratury o domniemaniu przestępstwa giełdowego, popełnionego przez czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Reklamy

Co więcej, brak takiego zawiadomienia również byłby przestępstwem. Nie jest więc wykluczone to, że marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska będzie jesienią sprawowała urząd Prezydenta RP.

Źródło: A. Torchała, Znów skok na KGHM-ie. 9% w górę, Bankier.pl, 27.07.2015 #polskie prawo #finanse