Partia Jarosława Kaczyńskiego wystąpiła z projektem stworzenia filtru, który uniemożliwiałby dostęp do niektórych stron, np. tych zawierających pornografię. Filtr miałby być domyślnie zastosowany przez każdego dostawcę. Możliwość jego zdjęcia pojawiałaby się dopiero po skontaktowaniu z operatorem. Zmiana miałaby na celu zatrzymanie dostępu dzieci do treści niedozwolonych.

Kontrowersje

Pomysł ten od razu wzbudził lawinę krytyki. Wprowadzenie zmiany doprowadziłoby to powstania bazy danych osób korzystających z pornografii, co dla wielu jest nie do przyjęcia. Internauci bardziej jednak obawiają się scenariusza równi pochyłej.

Reklamy
Reklamy

Wielu boi się, że za filtrowaniem stron pornograficznych może potem pójść cenzurowanie scen drastycznych i wulgarnych, a w ostatecznym rozrachunku pewne rodzaje cenzury politycznej. Być może, proponowana przez #PiS zmiana jest wynikiem dobrych intencji, lecz wolność w Internecie to temat bardzo delikatny, a każda próba jej ograniczenia kończy się dużym oporem. Koronnym przykładem jest tu sprawa ACTA sprzed kilku lat.

Obietnice i słupki

Wielu komentatorów dziwi fakt, że słowa o filtrowaniu Internetu nie padły pod naciskiem dziennikarzy, lecz zostały oficjalnie wygłoszone na konwencji wyborczej. Wygląda na to, że sztabowcy Beaty Szydło nie zauważyli, że ta pozornie niewinna propozycja walki z pornografią może przyczynić się do powstania bardzo negatywnej reakcji środowiska internetowego.

Reklamy

Taka wpadka jest nie bez znaczenia, gdyż wielu ekspertów zgadza się co do faktu, że Andrzej Duda wygrał ostatnie wybory m. in. dzięki przewadze w Internecie. Kontrowersyjna deklaracja partii Jarosława Kaczyńskiego może sprawić, że PiS utraci poparcie internautów, a w konsekwencji stanie się obiektem ataków, które mogą wywrzeć niebagatelny wpływ na wynik jesiennych wyborów.

Gra dalej trwa…

Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska wiedzą, że aby wygrać wybory, należy pozyskać elektorat internautów. PiS oddał sobie strzał w kolano. Wszystko zależy teraz od tego, jak szerokim echem odbije się kontrowersyjna obietnica partii i jaki będzie dalszy scenariusz działań głównych partii politycznych oraz rozwój innych sytuacji, które mają duży wpływ na głosy internautów.

Źródło: Pikio, Dziennik Internautów #wybory parlamentarne #Internet