Wcześniej to były plotki, teraz już pewna informacja. Restauracja "Sowa i Przyjaciele" na okres wakacyjny będzie nieczynna. Czy we wrześniu zostanie ponownie otwarta? Tego nie wiadomo. Restauracja stała się znana w całej Polsce z powodu afery podsłuchowej. To właśnie z niej pochodziła część ujawnionych nagrań.

TVP 1 rezygnuje z Sowy

Robert Sowa właściciel restauracji miał mieć swój program w krajowej jedynce. Miesięcznik "Press" poinformował, że plany jednak się zmieniły. Jak to bywa w tego typu przypadkach, są dwie wersje na temat powodu, dla którego podjęto taką decyzję. Rzecznik prasowy TVP, Jacek Rakowiecki, poinformował, że to firma Prymat, będąca sponsorem programu, zdecydowała o zmianie prowadzącego. Miało to mieć związek ze zmianą profilu programu kulinarnego "Przepis dnia". Wersję nieoficjalną przedstawił miesięcznikowi "Press" anonimowy informator. Jest to osoba zaangażowana w produkcję "Przepisu dnia". Decyzja miała zostać podjęta przez samo TVP 1, a nie sponsora.

Śledztwo w sprawie

Afera rozpoczęła się po ujawnieniu przez tygodnik "Wprost" pierwszych nagrań. Co jakiś czas wypływały kolejne nagrane rozmowy, które mniej lub bardziej bulwersowały opinię publiczną. Wśród nich znalazła się wielokrotnie wyśmiewana wypowiedź Elżbiety Bieńkowskiej. Dotyczyła ona ludzi, którzy pracują za 6 tysięcy złotych. Pani Bieńkowska uznała, że za takie pieniądze pracuje albo "debil albo złodziej". Nie trzeba było długo czekać na reakcje internetu. Wielu ludzi uznało, że za taką kwotę zostaną "debilami na pełny etat".

Śledztwo w sprawie podsłuchów w restauracjach "Sowa i Przyjaciele" oraz "Amber Room" jest prowadzone przez praską prokuraturę.

#Facebook #afera taśmowa

Zbigniew S.

9 czerwca w Sieci pojawiły się pełne akta afery podsłuchowej. Ujawnił je na swoim profilu Facebook, Zbigniew S., przedsiębiorca, który już wcześniej był znany. Zasłynął ze swojego konfliktu z urzędem skarbowym. Zarzucał tej instytucji, że niesłusznie naliczono mu niemal 2 miliony podatku. Na budynku swojej firmy wywiesił baner o treści: "Wypie...lił nas urząd skarbowy W-wa Targówek. Na kwotę 1 900 00 zł. Dziękujemy ci zasrana Polsko". Po ujawnieniu akt rozpętała się istna burza. W rządzie posypały się rezygnacje. Profil na Facebooku Zbigniewa S. został zawieszony. Jednak same akta krążą po Sieci i zapewne nigdy z niej nie znikną.



Źródło: wp.pl