Nieistniejąca jeszcze partia Pawła Kukiza przeskoczyła, będący na fali wznoszącej PiS i zajmuje pierwsze miejsce według sondażu IBRiS dla Rzeczpospolitej z 7 czerwca 2015 r. Jej rezultat to 24,2%. PiS popiera 24% badanych. PO zajęła miejsce trzecie. Wszystko to jeszcze przed trzęsieniem na politycznej scenie, związanym z dymisją kilku ministrów z rządu Ewy Kopacz, zataczającą coraz szersze kręgi aferą podsłuchową oraz występami Zbigniewa Stonogi, mającymi w intencjach m.in. pogrążyć PO. Dodajmy, że Stonoga kreuje się na antysystemowca i oferuje ewentualnej koalicji antysystemowej (Kukiz, JKM, Grzegorz Braun, Ruch Narodowy) sponsoring. Jak wiemy, na razie skończyło się na tym, że biznesmen sam postanowił założyć partię, która ma przeprowadzić… dekomunizację. No proszę: nie Kaczyński, nie Macierewicz, nie inni "zoologiczni antykomuniści", jak mawiano w redakcji przy ulicy Czerskiej, ale mało do tej pory znany przedsiębiorca. Niegdyś społeczny asystent jednego z posłów Samoobrony RP.

Profesjonalny spokój amatora

Ciekawe, że sam Paweł Kukiz wykazuje w tej sytuacji olbrzymi spokój i wstrzemięźliwie, a nawet żartobliwie, skomentował na Facebook'u, fakt prowadzenia w rankingu partii politycznych: "No to teraz mamy gwarantowany mega hejt … Z każdej strony…" Niby amator, a taki profesjonalny …

Przedwakacyjne kontredanse polityczne

W związku z zaistniałą sytuacją, SLD chce rozwiązania sejmu, co prowadziłoby do przedterminowych wyborów w … wakacje. PiS uważa, że nie byłby to dobry czas na zachęcanie ludzi do głosowania, dlatego proponuje, aby wybory odbyły się jednak w ustawowym terminie. Niemniej rząd Ewy Kopacz powinien podać się jak najszybciej do dymisji. A nowy, by tak rzec "techniczny premier", który doprowadziłby masę upadłościową, jaką jest władza PO-PSL, do jesiennych wyborów, winien zostać wyłoniony przez obecną koalicję rządzącą.

Cisza przed burzą, czy już po burzy?

Na tym tle zastanawia milczenie przegranego prezydenta. Tabloidy mówią, że klęska wyborcza doprowadziła Bronisława Komorowskiego do depresyjnego wycofania. Jest to stan chorobowy. I jako taki bywa często jednym z przejawów zaburzeń afektywnych dwubiegunowych. Drugim jest, następujący po stanie depresyjnym, stan maniakalny - niosący za sobą zachowania przeciwne do tych, które kojarzymy z melancholią.

Specjaliści tłumaczą, że niekiedy w manii pojawia się tzw. nastrój ekspansywny, z tendencją do dominacji, forsowania własnych planów i pomysłów oraz narzucania własnej woli. W przypadku oporu ze strony innych osób, można spodziewać się reakcji agresywnej. Jak mogłaby ona wyglądać ze strony prezydenta, zwierzchnika sił zbrojnych, strach pomyśleć. Miejmy jednak nadzieję, że milczenie jest spowodowane naturalnym po przegranych wyborach przeświadczeniu, że - trawestując znane rosyjskie przysłowie - gadał nie gadał prezydentem już nie budiet. #Bronisław Komorowski #Paweł Kukiz #wybory 2015