Czerwiec nie jest łatwy dla premier Ewy Kopacz. Tak zwana afera podsłuchowa kompletnie pogrążyła kilka ważnych osobistości w rządzie. Cała Polska wstrzymała oddech w oczekiwaniu na kolejne wydarzenia, a w tle nawoływano do dymisji całego rządu i samorozwiązania Sejmu. Premier Ewa Kopacz wyprosiła z rządu osoby - jak to określiła - pokrzywdzone z powodu nagrywania ich rozmów w modnych restauracjach. Dała sobie kilka dni do namysłu, a następnie ogłosiła kandydatury na wakujące ministerstwa. Już po chwili od zaprzysiężenia nowych ministrów zaczęło się gorące przeszukiwanie sieci i wyławianie "haków" na zaprzysiężonych. "W Polityce" chwali się pozyskaniem taśm z nagranymi rozmowami profesora Mariana Zembali z rodzicami dwojga chorych dzieci.

Reklamy
Reklamy

Co powiedział profesor Zembala rodzicom?

Z nagranych przez rodziców rozmów z Marianem Zembalą wynika, że profesor miał im proponować zbiórkę pieniędzy na leczenie dzieci za granicą, ponieważ polski NFZ nie może tracić milionów złotych na operację pojedynczego dziecka, skoro choruje ich znacznie więcej i trzeba ratować wszystkie. Zarzucał matkom, że nie interesują się losem innych dzieci, żądając sfinansowania leczenia ich dzieci przez NFZ. Operacja jednego z dzieci miała kosztować milion dolarów. Profesor zaproponował, aby matka wystąpiła w telewizji, prosząc Polaków o wpłaty na ratowanie syna. Sam chciał wpłacić na ten cel 100 zł. Argumentował, że w razie gdyby dziecko umarło, to nic by się nie stało, zaś gdyby NFZ wyłożył na operację jej syna milion dolarów, wówczas byłoby to marnotrawstwo.

Reklamy

Jedna z matek opisuje problemy w kontakcie z profesorem oraz konieczność osobistego dopilnowania dokumentacji medycznej syna. Żali się, że przez dwa lata profesor Zembala kazał im jeździć do różnych szpitali, a kiedy w końcu wykonano odpowiednie badania, wówczas okazało się, że na operację jest już za późno. Rodzice wygrali sprawę sądową z NFZ, a teraz oczekują na rozpatrzenie ich sprawy przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Pomysły nowego ministra zdrowia

Profesor Marian Zembala zapowiada, że będzie jeździł po kraju. W każdy czwartek będzie wizytował szpitale w różnych miejscach Polski, aby zebrać informacje z pierwszej ręki odnośnie potrzeb służby zdrowia i pacjentów. Objazd polskich szpitali ma się odbywać z udziałem dziennikarzy. Pierwsze na trasie objazdu jest Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Minister zdrowia mówił, że w kręgu jego zainteresowań będą przede wszystkim matki i dzieci. Nie ocenił procedowanej ustawy o in vitro, ale powiedział, że cieszy się z życia dwóch tysięcy polskich dzieci, poczętych w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego.

Reklamy

Zembala ma także pomysł na kontrakty, które rokrocznie spędzały sen z powiek pacjentów. Jego zdaniem kontraktowanie usług medycznych trzeba przesunąć na wrzesień, aby uniknąć przestojów w świadczeniach. W wywiadzie dla TVP chwalił się również, że był autorem pomysłu promowanego przez profesora Religę, polegającego na przeznaczeniu części składki ubezpieczenia komunikacyjnego kierowców na potrzeby medycyny ratunkowej. Uważa, że takie rozwiązanie jest dobre i sprawdza się w innych krajach, dlatego zamierza swój pomysł odkurzyć i ponownie wprowadzić w życie. Czy w ciągu czterech miesięcy minister Zembala zdoła uleczyć polską służbę zdrowia?

Profesor Marian Zembala to znany śląski kardiochirurg. Urodzony pod Częstochową 55 lat temu, ukończył Akademię Medyczną we Wrocławiu, szlify zdobywał w zagranicznych ośrodkach. Do kraju powrócił w 1985 r. za namową prof. Zbigniewa Religi. W latach dziewięćdziesiątych ponownie pracował za granicą. Od 1993 r. jest szefem Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. W 2012 r. objął stanowisko krajowego konsultanta kardiochirurgii. Był radnym PO sejmiku województwa śląskiego. "Puls Medycyny" dwukrotnie przyznawał profesorowi tytuł najbardziej wpływowej osoby służby zdrowia w Polsce.

Źródła: se.pl, wpolityce.pl, deon.pl, niezalezna.pl, onet.pl, TVP, Newsweek, Gazeta Prawna #Ewa Kopacz #afera taśmowa