Biznesmen i od niedawna polityk, Zbigniew Stonoga, ujawnił na swoim Facebooku rozmowę jaką miał odbyć w czerwcu 2011 roku, w szpitalu laryngologicznym w Aninie, w którym przebywał z powodu operacji usunięcia migdałków. Operacja jednak nie pomogła, w związku z czym Stonoga skonsultował się z lekarką (której danych nie chce ujawniać), która odpowiedziała, że w szpitalu nie maja odpowiedniego sprzętu do diagnozy. Znany z akcji charytatywnych Stonoga zaproponował, że kupi dla szpitala neurosymulator za 100.000 PLN. Dla niego było już za późno, ale ekipa szpitala dobrze go zapamiętała...

Środek zwiotczający mięśnie wykryty w ciele A. Leppera

5 sierpnia 2011 roku Andrzej Lepper rzekomo wiesza się w swoim gabinecie. Powodem miał być m.in zły stan zdrowia syna polityka i jego problemy finansowe. Stonoga otwarcie przyznaje się do znajomości z Lepperem, który odwiedzał go w szpitalu. We wrześniu tego samego roku biznesmen znów pojawia się w szpitalu w Aninie, gdzie zauważa, że jego lekarka jest "jakaś zmieszana, nienormalna, (pochodzi z rodziny Powstańczej)". W końcu wyjawia Stonodze, że w ciele Leppera wykryto środek zwiotczający, pęknięty worek osierdziowy i niewidoczną bruzdę wisielczą. Informacja miała pochodzić od jej koleżanki ze studiów, która przeprowadzała sekcję zwłok, majacą sie odbyć dzień przed "oficjalną" sekcją.

"Lekarka - ja Panu muszę coś powiedzieć
Stonoga - słucham
- Pan znał się z Andrzejem Lepperem i wie Pan…..
- no niechże Pani powie o co chodzi!
- moja koleżanka z roku pracuje na oczkach i ta sekcja była w piątek, a raczej już w sobotę o godz 2.07 ona wykryła śladowe ilości skoliny, pęknięty worek osierdziowy i niewidoczną bruzdę wisielczą-oni ją poprawiali…
- a co to jest skolina?
- to taki preparat zwiotczający mięśnie.
- On konał świadomie, a ten worek osierdziowy pękł najprawdopodobniej ze strachu."
źródło: pisownia oryginalna, Facebook: Zbigniew Stonoga

Kasety z Białorusi, 3 strzały w Smoleńsku

Tuż przed śmiercią Leppera, w kancelarii Stonogi miało odbyć się spotkanie, pomiędzy prezesem Samoobrony, a byłym szefem MSWIA Januszem Kaczmarkiem. Lepper miał zabiegać o spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, by przekazać mu kasetę VHS. Na kasecie miało być nagrane miejsce tuż po katastrofie prezydenckiego Tupolewa i 3 strzały, które miały być oddane " w zgodzie z jakimś prawem- aby ulżyć w cierpieniu konającej tkance ludzkiej". Lepper miał otrzymać kasetę od Łukaszenki, za pośrednictwem białoruskiego ministra Siemaszko i jego syna, ówczesnego attache handlowego ambasady Białorusi w Polsce. Stonoga nie wie jednak czy do spotkania z Kaczyńskim doszło, ani co stało się z kasetą.

Co dalej z kasetami?

Mimo, że Stonoga nie podaje informacji o losie kaset, to daje do zrozumienia, że mogły się one znajdować u jego przyjaciela (i zapewne również przyjaciela A. Leppera), mecenasa z Warszawy. Ów mecenas miał być nadzwyczaj często wzywany na policję w kwestii zdeponowanych u niego dokumentów, aż jego żona została znaleziona martwa, nabita na płot prze swoim domem, gdzie według oficjalnej wersji miała wypaść z okna (znajdującego się na wysokości dwóch metrów - link ze zdjęciami w źródłach).

Rewelacje Stonogi zdmuchnęły już prawe pół rządu Ewy Kopacz.

Reklamy
Reklamy

Biznesmen nie zawaha się prze niczym i z pewnością ujawni kolejne, ciekawe informacje nt. tych złodziei z Wiejskiej, tym bardziej, że otrzymał nakaz zgłoszenia się do aresztu celem odbycia wyroku. Czekamy na dalsze informacje panie Stonoga! #Europa Wschodnia #katastrofa smoleńska #Jarosław Kaczyński

Źródła: Facebook Zbigniew Stonoga 24.06.2015, sfora.pl