Prokuratura Generalna zwróciła się do rosyjskich śledczych z zapytaniem, jakie kroki przedsięwzięli, aby doręczyć wezwania do polskiej prokuratury wojskowej kontrolerom lotów, którzy pełnili obowiązki w dniu katastrofy TU-154 z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie. Do tej pory nie ma w tej sprawie żadnej informacji.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie: Do dziś nie mamy odpowiedzi nawet o tym, czy pisma doręczono

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, w końcu marca 2015 roku wydała decyzję - po wcześniejszym zasięgnięciu kompleksowej opinii biegłych - o postawieniu zarzutów kontrolerom lotów z lotniska w Smoleńsku.

Reklamy
Reklamy

Zarzuca się im sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy TU-154 oraz nieumyślne sprowadzenie katastrofy. W przypadku potwierdzenia się zarzutów, kontrolerzy formalnie mogą zostać skazani na karę więzienia do 8 lat. Już w kwietniu tego roku została uruchomiona wobec nich procedura ogłoszenia postanowień oraz przesłuchania w charakterze podejrzanych. Polska prokuratura zwróciła się wtedy w ramach międzynarodowych zasad pomocy prawnej do strony rosyjskiej z wnioskiem o doręczenie kontrolerom wezwań do polskiej prokuratury w celu przeprowadzenia przesłuchania ich w charakterze podejrzanych. W powyższej sprawie prokurator Maciej Kujawski z Prokuratury Generalnej wypowiedział się 8 czerwca: "Do dziś nie mamy odpowiedzi nawet o tym, czy pisma doręczono". W związku z tym na początku czerwca polska Prokuratura Generalna wysłała zapytanie do rosyjskiej PG o to, co się dzieje z wezwaniami dla kontrolerów.

Reklamy

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej: Polska nie odpowiedziała na kilka wniosków o pomoc prawną

Po ujawnieniu przez polską prokuraturę wojskową, że ma zamiar postawić zarzuty kontrolerom, że Smoleńska, Komitet Śledczy FR zarzucił Polsce, że nie odpowiedziała na kilka ich wniosków o pomoc prawną, a to nie pozwala na podjęcie decyzji procesowej. Jednocześnie ocenił, że nie istnieją żadne podstawy do tego, aby mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności kontrolerów za katastrofę TU-154. Przedstawiciel Komitetu Śledczego FR, Władimir Markin, zapewnił, że działali oni w zgodzie z obowiązującymi ich instrukcjami i normami międzynarodowymi.

Jaka będzie historia zapytania Prokuratury Generalnej o dostarczenie wezwań, pokaże czas. Należy mieć nadzieję, że nie trafi ono do kosza, jak wnioski o nadesłanie dokumentacji organizacji lotów na lotnisku w Smoleńsku, zwrot wraku tupolewa czy czarnych skrzynek.

Źródło: Wp.pl

#katastrofa smoleńska