#Paweł Kukiz w wyborach prezydenckich zdobył ponad 20% głosów. Co istotne, większość tych, którzy na niego głosowali to ludzie odrzuceni przez system. Powiedzmy więcej, to ludzie którym III RP nie dała żadnych szans. Bo nie dla nich szanse i zwycięstwa. Dla nich beznadzieja i klęski.

Zabetonowana nie tylko na płaszczyźnie politycznej, ale właściwie w każdej sferze życia społecznego, stała się Polska żerowiskiem dla mafii politycznych, korporacji zawodowych, sitw, układów i układzików. Nikt kto nie jest swój, nie ma stosownego imprimatur od sił wyższych, czyli decydentów poszczególnych grup interesów, nie zrobi w Polsce kariery: nie dostanie dobrze płatnej, prestiżowej pracy, stwarzającej perspektywy dalszych awansów, spełnienia się w zawodzie et caetera.

Reklamy
Reklamy

Perspektywy w Polsce są ściśle reglamentowane.

Kruszenie betonu

Przegrali, choć nie zdążyli nawet rozpocząć walki o swoje. Zbanowano ich, choć nie zdążyli jeszcze dokonać żadnego wpisu na forum. Ta tragiczna sytuacja dotyczy zwłaszcza, choć nie tylko, młodych. Nic też dziwnego, że to właśnie oni gremialnie poparli rockmana, który wyrasta dziś na jedną z najważniejszych osób w polityce polskiej. Paweł Kukiz ma za sobą rzesze ludzi, pokładających w nim olbrzymie nadzieje, a przed sobą - wytrawnych graczy politycznych, którzy z niejednego pieca wyjadali. I to od dawna, bo co najmniej od ćwierć wieku. A każdy rad by przejąć te 20% elektoratu. Niechby i po politycznym trupie niedoświadczonego muzyka, któremu los dał w ręce złoty róg tak licznego poparcia.

Postawili na uczciwość i autentyczność

Jest coś krzepiącego w tym, że młodzi, odrzuceni, czy też - jakby zapewne chciał sam Kukiz - zmieleni przez system, nie popadli w cynizm.

Reklamy

Albo nihilizm, mający w pogardzie takie wartości jak prawda (przecież nie ma prawdy), uczciwość (to obłuda), autentyczność (każdy udaje kogoś, kim nie jest). Nie stali się wyznawcami kultu panświnizmu. Nie napluli na Polskę, choć nie jest dla nich dobrą matką. Jest złą macochą, raczej. A przecież tylu równie jak oni młodych, wykształconych i z dużych miast, namawia ich do tego z wysokonakładowych pism. Wabiących kolorem i krzykliwym tytułem, niczym fatamorgana na Saharze.

Bo Paweł Kukiz przyciągnął właśnie tym, co jest przeciwieństwem wtłaczanej Polakom od ćwierćwiecza ideologii, mimo, że nie zapominajmy, sam też jej niegdyś uległ. Ale może właśnie również z tego powodu jest bliski tak wielu Polakom: upadł, wstał z kolan i walczy. Co znalazł leżąc w prochu i pyle? Złoty klucz, otwierający więzienie, którym, dla tak wielu jest Rzeczpospolita? Czas pokaże. #wybory parlamentarne #emigracje