Polska, jak każdy kraj UE przyjmuje uchodźców z różnych stron świata. Borykamy się z niegasnącym napływem Ukraińców, ale gościmy też Czeczenów. W ośrodku w Lininie muzułmańscy Czeczeni stanowią tylko jedną trzecią mieszkańców, ale to właśnie oni narzucają pozostałym własne zasady współżycia i postępowania. Jedno z wydarzeń nagrano telefonem komórkowym, a następnie wrzucono do sieci.

Kto tu rządzi?

Film ukazuje kłótnię między Czeczenami, Gruzinami i Ukraińcami, prowadzoną w języku rosyjskim. Czeczeni usiłują zmusić pozostałych uchodźców do przyjęcia muzułmańskich zasad dotyczących ubioru. Mężczyznom nakazują poddać się zakazowi używania krótkich spodenek, a kobiety mają zostać zmuszone do rezygnacji z krótkich spódniczek i bluzeczek.

Reklamy
Reklamy

Jedna z kobiet próbuje racjonalnie wytłumaczyć agresywnym Czeczenom, że znajdują się w Unii Europejskiej i tutaj obowiązują inne zasady. Odpowiedź jest prosta i nie dająca złudzeń - tam, gdzie żyją muzułmanie, tam jest państwo islamskie. Z relacji mieszkańców wiadomo również, że muzułmanie niewłaściwie się odnoszą do mieszkających tam kobiet. Są one wyzywane oraz obsypywane groźbami i obelgami. Aktywność przyglądających się strażników ograniczyła się wyłącznie do próśb o spokój - dla świętego spokoju.

Film ukazuje jeden incydent, ale nie jest to problem marginalny. W tym samym ośrodku kilka lat wcześniej doszło do segregacji mieszkańców. Muzułmanie wymusili własne zasady korzystania z kawiarenki internetowej, łaskawie dając kobietom jeden dzień - środę na dostęp do komputerów. Wówczas obsługa ośrodka tłumaczyła, że wielu mieszkańców ma własny sprzęt, którym może się posługiwać, ponieważ w ośrodku działa bezpłatne wi-fi.

Reklamy

Islamizacja - jak się to odbywa?

Muzułmanie nie asymilują się w żadnym kraju, do którego zawędrują. Uważają bowiem, że to reszta społeczeństwa ma obowiązek zmienić swoją mentalność, kulturę a najlepiej - jeszcze wyznanie, przyjmując #Islam. Kilka tak zwanych starych krajów europejskich popełniło w przeszłości błąd, dobrowolnie sprowadzając do siebie muzułmańskich obcokrajowców w celu ich zatrudnienia przy wykonywaniu prostych prac. Nadmierna tolerancja, pobłażliwość i humanitarne zrozumienie, okazywane odmiennym kulturowo grupom imigrantów, procentuje teraz w postaci coraz bardziej agresywnego domagania się przemian społecznych w jedynie słusznym dla muzułmanów kierunku. Szerzą się agresywne zachowania, w tym zbrodnie na tle religijnym. W Londynie muzułmanin przywołał posterunkowego do porządku za noszenie opaski, pokazującej poparcie dla żołnierzy (walczących z islamem). Posterunkowy dla świętego spokoju zdjął "niepoprawną politycznie" lateksową bransoletkę.

Logika podpowiada, że jeśli decydujemy się na wyjazd z ojczyzny, to musimy się liczyć z koniecznością przyjęcia do wiadomości i codziennego stosowania wszelkich zasad miejscowego współżycia społecznego.

Reklamy

Dlaczego wyjeżdżamy? Z powodów ekonomicznych, w poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, dla przygody lub podążamy za miłością. Postawa islamistów pokazuje jeszcze jedną możliwość - wyjazd w celu podboju innego kraju. W celu zagarnięcia jego terytorium i zniewolenia społeczeństwa. Kto się nie podda ten wróg. Rdzenni mieszkańcy dostrzegając zagrożenie, manifestują oraz zrzeszają się pod antymuzułmańskimi hasłami. #Unia Europejska, głucha i ślepa próbuje nakazać krajom członkowskim przyjęcie kolejnej porcji wątpliwych chrześcijan - z pobudek rzekomo humanitarnych.

Przyjmijmy jasne zasady

Europa przeżywa najazd uchodźców z krajów afrykańskich i azjatyckich, ogarniętych wojną. Mówi się nam, że uciekają chrześcijanie przed muzułmanami. Kto to sprawdza i jakimi metodami? Jak udowodnić, że na każdej z dobijających do brzegu łodzi nie znajduje się kilku prawdziwych bojowników islamskich? Znane są już przypadki wyrzucania chrześcijan za burtę przez muzułmanów. Informacje takie podawali w kwietniu włoscy policjanci.

W zasadzie sposób na uniknięcie pomyłek jest jeden, w dodatku bardzo prosty. Przyjmujesz prawo kraju, w którym zamierzasz mieszkać się albo dziękujemy za odwiedziny - wracaj do swojej ojczyzny. Przykład Australii pokazuje, że można postawić, a następnie przestrzegać bardzo prostej zasady - w ogóle nie przyjmujemy imigrantów, ale chętnie przekażemy pomoc humanitarną. #ISIS

Źródła: pikio.pl, youtube, ndie.pl,