Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz wysłał zaproszenia do SLD, Zielonych, nowej lewicowej inicjatywy Razem, Unii Pracy, Partii Demokratycznej, Wolności i Równości oraz Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotr Ikonowicza. Na liście zaproszonych znajdują się też pojedyncze osoby związane z szeroko rozumianą lewicą: Robert Biedroń i Barbara Nowacka. Spotkanie odbędzie się w przyszłą środę 17.06.2015.

Wspólne listy? 

Poruszone zostaną przede wszystkim kwestie socjalne. W swym zaproszeniu Jan Guz, jako podstawowe problemy trapiące Polskę, wymienił umowy śmieciowe, ubóstwo i bezrobocie, niskie emerytury, utrudnienia w dostępie do świadczeń społecznych oraz postępującą prywatyzację sektora publicznego. OPZZ opracowało dokument "Godna Praca", który stanowi wstępny projekt naprawy polskiej gospodarki i właśnie na nim ma zostać oparty program lewicowej koalicji. W dokumencie znajdują się sztandarowe socjalistyczne postulaty, jak wzrost pensji minimalnej, podwyżka najniższych emerytur i rent.   

Razem czy jednak osobno

Kogo możemy spodziewać się na spotkaniu? Na pewno pojawi się SLD, który po klęsce wyborczej Magdaleny Ogórek i słabych wynikach w sondażach, gotowy jest sprzedać duszę diabłu, aby utrzymać się na scenie politycznej. Szczególnie, że już od pewnego czasu mówi się o porozumieniu Sojuszu i Związków Zawodowych. Zainteresowani uczestnictwem są również Zieloni.

A co z resztą? Wolność i Równość, choć powstawała pod hasłem jednoczenia lewicy, to wydaje się, że kwestie ekonomiczne nie są jej priorytetem. Jej liderzy, czyli Magdalena Środa i Jan Hartman, znani są z walki o świeckie państwo i liberalny model społeczeństwa, ale prawa pracownicze i pomoc najuboższym nie jest chyba ich oczkiem w głowie.

Inaczej niż nowa inicjatywa na lewicy, czyli Partia Razem, która w swym programie koncentruje się głównie na ekonomii i wyrównywaniu szans, natomiast kwestie obyczajowe spycha raczej na drugi plan. Jej liderzy uważają jednak SLD za partię skompromitowaną. Ich zdaniem Sojusz zbyt wiele razy zdradził swoje ideały, aby zachować wiarygodność.

Bezkompromisowa i ideowa postawa nowego ugrupowania z pewnością może się podobać. Pytanie, czy jest w pełni przemyślana i skuteczna. Jeśli to SLD uzyska poparcie OPZZ, Razem może utracić głos wielu potencjalnych wyborców, a dla początkującego ugrupowania w zbliżających się wyborach każdy głos będzie na wagę złota.

źródła: pap.pl, wyborcza.pl #wybory parlamentarne #ekonomia Warszawa #wybory 2015