Prezes Prawa i Sprawiedliwości w wywiadzie udzielonym tygodnikowi Do Rzeczy przedstawia swoją wizję resortu sprawiedliwości. Ma być ona wcielona w życie po dojściu do władzy #PiS-u w jesiennych wyborach parlamentarnych 2015 oraz objęciu stanowiska premiera przez Beatę Szydło.

Kaczyński podporządkuje prokuraturę ministerstwu sprawiedliwości

Prezes PiS-u krytycznie ocenia ostatnią reformę, przeprowadzoną w resorcie sprawiedliwości. Twierdzi, że nowelizacja kodeksu sprzyja bogatym i dobrze zorganizowanym środowiskom przestępczym, na dodatek nie skróci postępowania karnego, co miało być jednym z jej zasadniczych plusów reformy.

Reklamy
Reklamy

Kaczyński uważa, że nowelizacja "kompletnie nie liczy się z realiami, także tymi infrastrukturalnymi, naszego wymiaru sprawiedliwości". Dlatego prezes PiS-u zapowiada znaczącą reformę wymiaru sprawiedliwości po dojściu do władzy jesienią. Pomysły w tym zakresie nie są nowe. Główną zmianą ma być ponowne podporządkowanie prokuratury ministerstwu sprawiedliwości. Według słów Kaczyńskiego, rząd Beaty Szydło zajmie się sędziowskimi "świętymi krowami" (sic!). W związku z planami wprowadzenia zmian w resorcie sprawiedliwości szef Prawa i Sprawiedliwości zaznacza mimo wszystko: "Nikt nie zamierza przeprowadzać zamachów na sędziowską niezawisłość. Jednak trzeba pamiętać, że sędziowie nie stają się po nominacji ludźmi o jakichś nadzwyczajnych cechach". Ponadto wprowadzona zostanie jawność oświadczeń majątkowych prokuratorów i sędziów oraz obowiązek podawania do publicznej wiadomości ich oświadczeń lustracyjnych.

Reklamy

Pod rządami PiS-u, jak deklaruje Kaczyński, wymiar sprawiedliwości ma się stać bardziej skuteczny w ściganiu łamiących prawo polityków.

Ziobro przykładem ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednym?

Model resortu sprawiedliwości, w którym funkcję prokuratora generalnego oraz ministra resortu sprawuje jedna osoba, jest dobrze znany z czasów rządów PiS-u. W ocenie wielu polityków, Zbigniew Ziobro jest najlepszym przykładem na to, aby tych dwóch jakże ważnych funkcji publicznych nie skupiać w jednych rękach. Borys Budka ocenia sytuację następująco: "Patrząc na to, co wyrabiał minister Zbigniew Ziobro (…) nie ulega dla mnie wątpliwości, że tamten model nie był właściwy. (...) PiS ma takie podejście do prokuratury, że w czasach ich władzy była ona często wykorzystywana do celów politycznych". Czy się myli w ocenie przedstawionej sytuacji? Czy nie szykuje się powtórka z rozrywki po ewentualnej wygranej PiS w wyborach parlamentarnych 2015?

Źródło: interia.pl, onet.pl #sądownictwo #Jarosław Kaczyński