W 30 minutowym wystąpieniu (poprzedzającym odpowiedzi na pytania z sali i briefing prasowy) Zbigniewa Stonogi pojawiło się kilka kluczowych słów wartych odnotowania. Jedną z najważniejszych informacji wypowiedzianych do zebranych w warszawskiej hali EXPO XXI było to, że nowobudowana partia skierowana jest do zwykłych ludzi. Określenie to w przemowie Stonogi pojawiło się ośmiokrotnie. Lider partii Stonoga Partia Polska w imię zasady, że słuchacze zapamiętują najlepiej wstęp i zakończenie - zwłaszcza w tych momentach podkreślał chęć budowania ruchu opartego o zwykłych ludzi. Na wstępie pozwolił dziesięciu osobom zebranym w sali zasiąść przy stole konferencyjnym.

Reklamy
Reklamy

- "Zapraszam, żebyście do mnie tutaj po prostu przyszli i usiedli. To ma być partia nasza, zwykłych ludzi" - powiedział na wstępie. Kończąc zaś odniósł się do przezwiska, jakim Stonogę częstowano w ostatnim czasie. - "Mówią o mnie Dyzma i ja mam się tego wstydzić. Ten bohater jednego z najfajniejszych seriali polskiej kinematografii był zwykłym człowiekiem. Gdzieś ze wsi, który doszedł na szczyty. Co było dla niego rzeczą, która miała go wyeliminować z życia publicznego? To, że był zwykłym człowiekiem. I każdy z nas może być takim Dyzmą." - powiedział na finiszu swojego wystąpienia.

Młodzież i emeryci ważnym celem Zbigniewa Stonogi

Lider nowotworzonej partii swoje myśli najczęściej kierował w stronę ludzi młodych (15 razy użyte słowa odnoszące się do młodzieży) i emerytów (12 razy).

Reklamy

To dwa najczęściej pojawiające się słowa kluczowe z wystąpienia Stonogi. - "Nie może być tak, żeby o tych ludziach nasza nowa demokratyczna Polska zapomniała. Ona się ich wstydzi. Po co nam staruchy? Najszybciej do piachu i to jeszcze w firmie pogrzebowej dobrego kolegi. To jest dramat, co robimy z ludźmi starszymi. Polska wyrzekła się ludzi, którzy walczyli o jej wolność" - stwierdził Zbigniew Stonoga.

Zbyt surowe kary odbierają młodym prawo do życia

Kolejnymi ważnymi elementami w przemowie Stonogi było to jak obecne państwo odbiera swoim obywatelom "prawo do życia" i prawo do "godnego życia". Określenia te łącznie pojawiły się siedmiokrotnie. Jednym z głównych postulatów biznesmena i publicysty jest zmiana prawa (złagodzenie kar) względem osób, które w chwili popełnienia czynu zabronionego nie miały ukończonych 21 lat. - "Nie mamy żadnego tworu prawnego, który by człowieka młodego, który zaczyna błądzić złapał za kark, potrząsnął nim (...) postawione ma natychmiast zarzuty, trafia przed oblicze prokuratora.

Reklamy

Później sądu. Później musi przy nim chodzić kurator. A jak jest biedniejszy, trafi od razu do więzienia (...) Tylko nikt nie myśli o tym, że za głupotę odbiera takiemu dzieciakowi prawo do życia. Ten dzieciak nie będzie mógł pracować w tej chwili w żadnej firmie, bo każdy pracodawca wymaga zaświadczenia o niekaralności. I ten człowiek młody skazany jest na niebyt" - tłumaczył Stonoga.

#wybory parlamentarne #Polityka Warszawa

Dekomunizacja kluczem do rozwoju

Podobnie, jak w przypadku odwołań do "zwykłych ludzi" ma się określenie dotyczące dekomunizacji. I chociaż słowo to (wypowiadane na wstępie i zakończeniu przemowy) pojawiło się tylko trzykrotnie to jednak biznesmen przez całe swoje wystąpienie odwoływał się do kwestii odebrania ludziom związanym z poprzednim ustrojem przywilejów emerytalnych, praw do obejmowania funkcji publicznych czy orzekania w sądach. - "Wprowadzenie tych pobieżnie przeczytanych punktów w rzeczywistość polskiego prawa byłoby punktem wejścia do nowej, lepszej Polski. Dekomunizacja. Pozbycie się tych czerwonych mord z uczelni, z policji, ze straży i wszystkich instytucji rządowych, mundurowych to jest dla nas naprawdę wielka szansa" - podsumował lider partii Stonoga Partia Polska.