Termin spłaty pierwszej transzy greckiego długu mija z końcem czerwca 2015 roku. To wtedy właśnie Ateny mają zapłacić Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu 1,6 miliarda euro. Grecy oczekują na kolejne wsparcie od krajów Unii, jednak od dłuższego czasu nie mogą z nimi dojść do porozumienia. Wiadomo, że Europa skłonna byłaby pomóc Grekom i że nikomu o zdrowych zmysłach nie zależy na tym, aby kraj strefy euro nagle zbankrutował.

Włodarze Unii chcą uratować Grecję, ale nie za darmo, tylko za cenę zmianę jej polityki ekonomicznej. A na to socjalistyczny rząd nie chce się zgodzić.

Kość niezgody

Propozycja kolejnego wsparcia dla Greków zakłada m.

Reklamy
Reklamy

in. podwyżkę podatku VAT na elektryczność i redukcję najniższych emerytur. Postulowane reformy uderzyłyby w najbiedniejszych i rząd - jeśli nie chce zdradzać swych socjalistycznych ideałów - nie może na nie przystać.

Premier Aleksis Tsipras nazwał dziś (05.06.2015) propozycje potencjalnych pożyczkodawców "absurdalnymi" i "nierealistycznymi". Oczekuje na ofertę, która będzie zakładać ograniczenie długu publicznego, niską stawkę nadwyżki budżetowej, ochronę emerytów, możliwość zbiorowych negocjacji płac i redystrybucję dochodów. Tsipras obiecał, że uda się dojść do porozumienia. "Aby tak się stało, ktoś musi jednak pójść na ustępstwa i na pewno nie będę to ja" powiedział premier. Uspokajał wszystkich mówiąc, że Grecja pozostanie w strefie euro i zapewnił, że wierzyciele zdecydują się na kompromis.

Reklamy

Na końcu przemowy wezwał partie w parlamencie do poparcia swojej twardej i nieugiętej postawy.

Co dalej?

Obie strony - #Grecja i jej wierzyciele - grają na zwłokę i wyglądają jak dwóch kierowców na torach. Założyli się który z nich przestraszy się nadjeżdżającego pociągu i umknie w bok. Pytanie jest proste: kto pierwszy "pęknie"? Grecy przestraszeni perspektywą niewypłacalności i bankructwa czy Komisja Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny stojący w obliczu kryzysu lub nawet upadku strefy euro. 

Co ciekawe, nieugięta i bezkompromisowa postawa premiera bardzo podoba się Grekom. Według ostatnich sondaży, Syriza może cały czas liczyć na poparcie blisko połowy wyborców.

źródła: guardian, pap #Unia Europejska