Ostatnie medialne pogłoski donoszą, iż Prezes prawa i Sprawiedliwości, wieloletni poseł i były premier - Jarosław Kaczyński, zamierza odejść na polityczną emeryturę i przekazać pałeczkę dalej dla młodszych. Sam jednak prezes ostatnio powiedział, że ma nadzieję, iż siły do walki w wyborach starczy mu - jak liczył - do 2027 roku. Jednakże szczegółowe badania pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość osiąga o wiele lepsze rezultaty w wyborach, kiedy Jarosław Kaczyński nie zabiera głosu i nie wypowiada się w mediach.

Kto zamiast Kaczyńskiego?

Ale skoro wieloletnia twarz PiS-u uznała że, czas już odpuścić sobie politykę, to kto chciałby wejść na jego miejsce? Główne typy padają na panią poseł Prawa i Sprawiedliwości - Beatę Szydło. Sama posłanka jednak nie przyznaje tego ani nie potwierdza, udziela tylko informacji, że gdyby zaszła potrzeba przetasowania hierarchii partyjnej, będzie gotowa do objęcia każdego stanowiska, na którym byłaby ewentualnie potrzebna.

Czy Szydło podoła wyzwaniu?

Trzeba przypomnieć, że pani poseł Szydło odpowiada za jedyną skuteczną kampanię wyborczą Prawa i Sprawiedliwości od 8 lat, czyli kampanię obecnego prezydenta elekta Andrzeja Dudy.

Zawsze stonowana, z żelaznym wyrazem twarzy, Beata Szydło być może będzie musiała udźwignąć ciężar nie tylko bycia nową panią premier, ale też twarzą Prawa i Sprawiedliwości, a co za tym idzie, ciężar kampanii w wyborach parlamentarnych jesienią tego roku.

Reklamy
Reklamy





Jak mówi rzecznik PiS, wszystkiego dowiemy się na najbliższej konwencji Prawa i Sprawiedliwości na Warszawskim Torwarze.

#Plotki #wybory parlamentarne #Polityka Warszawa

Nie ma mowy, żeby prezes odszedł

Jednakże niektórzy, jak prof. Andrzej Nowak, są zdania, że nie ma mowy o końcu prezesa Jarosława Kaczyńskiego, lecz jedynie o oddzieleniu funkcji przywódcy partii od roli potencjalnego premiera. Według Nowaka wokół osoby prezesa powstał bardzo nieprzyjemny rodzaj PR, prawdopodobnie spowodowany dochodzeniem w sprawie katastrofy smoleńskiej i dużym udziałem Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie. Właśnie dlatego Jarosław Kaczyński musiał usunąć się w cień, aby zrobić miejsce dla młodych. Dodaje jeszcze, że jego zdaniem zawód premiera jest jednym z najtrudniejszych w Polsce i zdecydowanie trudno będzie go wykonywać Kaczyńskiemu, który to - przypomnijmy - skończył 66 lat.