#David Cameron zamierza w tym miesiącu przedstawić europejskim przywódcom brytyjskie ultimatum. Na czerwcowym zebraniu Rady Europejskiej jednym z głównych tematów będzie przyszłe członkostwo Wielkiej Brytanii.

Czego chce Cameron, a czego Europa? 

W czasie posiedzenia lider rządzącej Partii Konserwatywnej będzie miał czas na własne wystąpienie, w którym przedstawi brytyjskie żądania. Na podjęcie tego tematu zgodził się przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Jest to dla wszystkich pewne zaskoczenie, ponieważ głowy europejskich państw nie wiedziały, że na czerwcowym zebraniu zostanie postawiony problem Brexitu (neologizm utworzony ze słów British i exit).

Reklamy
Reklamy

Niemniej, temat nie jest niczym nowym. Od dłuższego czasu wiadomo, że Brytyjczycy skłaniają się ku opuszczeniu Unii, a Cameron zdążył już osobiście poinformować o tym większość rządów. Kością niezgody jest oczywiście sprawa imigrantów w Wielkiej Brytanii. Cameron będzie chciał odebrać im prawo do korzystania z przywilejów socjalnych przez cztery pierwsze lata pobytu na Wyspach. Postawi też warunek większej ochrony dla krajów spoza strefy euro tak, aby nie mogły być dominowane przez rynek państw ze strefy walutowej. Chce, aby parlamenty narodowe mogły się jednoczyć, aby blokować unijną legislację. Cameron przekaże prostą informację: Wielkiej Brytanii nie zależy na postępującej integracji Europy

Jego żądania są bardzo problematyczne, ponieważ wymuszą zmianę traktatu lizbońskiego. Czy włodarze Unii, z Jeanem-Claude'em Junckerem i Angelą Merkel na czele, przystaną na nie? Chyba nie mają za bardzo wyjścia, bo Cameron grozi przyspieszonym referendum o wystąpieniu Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty.

Reklamy

Referendum tak czy inaczej się odbędzie, ale jeśli premier uzyska gwarancję, że Unii Europejska zgodzi się na jego postulaty, to spokojnie zdąży przekonać swych wyborców, aby jednak zagłosowali na "tak" dla Europy.   

Czy zatem imigranci mogą odetchnąć z ulgą?

Niestety nie bardzo. Niezależnie od tego, czy Wielka Brytania pozostanie w Unii, czy też nie, ich sytuacja znacząco się pogorszy.

Jak zawsze w rozwodach, największy problem jest z dziećmi.... Kto zajmie się polskimi sierotami, kiedy nie będą już mogły doić Wielkie Brytanii?      #Unia Europejska #Wyspy Brytyjskie

źródła: guardian