Zbliżają się terminy spłaty długów, a Grecy wciąż mają puste portfele. Zostało im już niewiele czasu, bo do końca czerwca będą musieli zapłacić Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu (MFW) 1,6 miliarda euro, a do końca lata aż 6 miliardów Europejskiemu Bankowi Centralnemu (EBC). Oczywiście, kraj pogrążony w kryzysie sam tych pieniędzy nie wyczaruje. Socjalistyczny rząd Aleksisa Tsiprasa liczy, że z pomocą przyjdą państwa strefy euro, które nie chcą, aby bankrutująca Grecja pociągnęła je wszystkie na dno.

Merkel uspokaja

Kanclerz Niemiec zapowiedziała dzisiaj (11.06.2015), że rządząca w Grecji Syriza gotowa jest do współpracy z tzw.

Reklamy
Reklamy

"Trojką", czyli trzema nadzorującymi jej program pomocowy instytucjami: MFW, EBC i Komisją Europejską. Co to jednak oznacza? Kto ma zamiar ustąpić?

Rząd Tsiprasa ewidentnie nie chce zgodzić się na wymuszane reformy. Hołdujący socjalistycznym i propaństwowym ideałom, odrzuca pomysły podwyżki podatku VAT na elektryczność, obniżenia emerytur i ustanowienia pierwotnej nadwyżki budżetowej na poziomie 1%. W skrócie, nie zgadza się na program oszczędnościowy, który uderzy w najbiedniejszych obywateli i ograniczy inwestycje publiczne.

Bardzo krytycznie o proponowanych reformach wypowiada się grecki minister finansów, Giorgos Stathakis. Stwierdza, że otworzą furtkę dla postępująca prywatyzacji kolei, lotnisk i portu w Pireusie. Ale bez reform, Trojka nie wypłaci kolejnej transzy pożyczki, a to oznacza niewypłacalność Grecji.

Reklamy

Pytanie kto tego bardziej się boi: włodarze Unii Europejskiej czy rząd Grecki? Na razie wygląda na to, że większe cojones ma jednak, cieszący się wciąż dużym poparciem, grecki premier Aleksis Tsipras. Konsekwentnie gra na zwłokę i czeka, co zrobi Europa. Bardo niecierpliwi się już przewodniczący Rady Europejskiej #Donald Tusk. Były premier Polski powiedział, że "koniecznie potrzebujemy teraz decyzji, a nie negocjacji". "Obawiam, się, że nie ma już czasu na hazard. To jest już ta chwila, w której ktoś musi powiedzieć, że gra jest skończona" - dodał.

Tylko kto będzie miał odwagę coś takiego powiedzieć?

źródła: pap.pl, guardian #Angela Merkel #Grecja