Sondażowe wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich 2015 zszokowały prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Po ogłoszeniu wyników exit polls #Bronisław Komorowski wygłosił niezwykle krótkie oświadczenie. W trakcie przemowy z grobową miną stwierdził, iż "wynik wyborów to ostrzeżenie dla całego obozu władzy".

Sondażowe wyniki pierwszej tury wyborów według Ipsos

Andrzej Duda (PiS) zdobył 34,8 proc., Bronisław Komorowski (PO) - 32,2 proc., #Paweł Kukiz -20,3 proc., Janusz Korwin-Mikke (ugrupowanie KORWiN) - 4,4 proc., Magdalena Ogórek (z poparciem SLD) - 2,4 proc., Adam Jarubas (PSL) - 1,6 proc., Janusz Palikot (lider Twojego Ruchu) - 1,5 proc., Grzegorz Braun - 1,1 proc., Marian Kowalski (Ruch Narodowy) - 0,8 proc., Jacek Wilk (Kongres Nowej Prawicy) - 0,6 proc., Paweł Tanajno (Demokracja Bezpośrednia) - 0,3 proc.

Reklamy
Reklamy

Koniec oszukiwania Polaków?

Zaskoczenie prezydenta Bronisława Komorowskiego było tym większe, że jeszcze trzy miesiące temu większość sondaży dawała mu zwycięstwo w pierwszej turze. Tymczasem mogliśmy obserwować, jak z każdym dniem słupki poparcia dla urzędującej głowy państwa spadają. Na wiece wyborcze prezydenta przychodziło więcej jego przeciwników niż zwolenników. Wielu ludzi pragnęło wyrazić swoją dezaprobatę dla jego ponownego kandydowania na urząd. Cały ten spektakularny, aczkolwiek powolny upadek Bronisława Komorowskiego miał miejsce na naszych oczach. A wszystko to, pomimo że prezydent był wspierany, wręcz reklamowany w głównych stacjach telewizyjnych.

W TV zamiast reklamówek leciał Komorowski

We wszystkich wiadomościach pokazywano prezydenta, gdy tylko zdarzyła się mu jakaś wizyta w terenie.

Reklamy

Zachwycano się, że poświęca ludziom uwagę, a nawet podaje zwykłemu człowiekowi rękę. Ogólnikowe peany pochwalne w stosunku do głowy państwa nie pomogły. Bronisław Komorowski nie potrafił poszczycić się żadnym znaczącym dokonaniem w ciągu ostatnich pięciu lat urzędowania. Stało się to nawet powodem, dla którego opozycja nazwała go prześmiewczo pałacowym strażnikiem żyrandoli. Jednak przyczyny społecznej niechęci do osoby prezydenta leżą nie tylko w jego braku aktywności na rzecz obywateli. Jeszcze silniej zawiódł społeczeństwo, pozwalając zrobić z siebie maszynkę do podpisywania ustaw przedkładanych mu przez Platformę Obywatelską. W czasie swojego urzędowania prezydent między innymi podpisał 21 podwyżek podatków i ani jednej z tych uchwał nie próbował podważyć. W takiej sytuacji nie pomogło reklamowanie Bronisława Komorowskiego w głównych stacjach telewizyjnych. Tylko w samym marcu w TVP Info na wywiady i pokazywanie prezydenta Komorowskiego przeznaczono 6 godzin i 30 minut, gdy np. Andrzejowi Dudzie poświęcono 22 minuty, a Pawłowi Kukizowi 19 minut.

Reklamy

Kukiz gigantem polskiej polityki

Paweł Kukiz stał się jednym z trzech polityków o największym poparciu społecznym. Jest to wielkie osiągnięcie, ponieważ w przeciwieństwie do swoich dwóch głównych przeciwników udało się mu pozyskać tak liczne głosy bez wsparcia zaplecza partyjnego. W swoim wystąpieniu na antenie, tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników, Paweł Kukiz powiedział do milionów Polaków bardzo ostre słowa pod adresem stacji TVN. Wymienił TVN jako główną stację telewizyjną, która starała się go zniszczyć. Sposób i natężenie manipulacji, jakim główne media w Polsce poddają obywateli, przyrównał do czasów komunizmu. Zadeklarował też, że hasło JOW-ów, z którym będzie teraz szedł do wyborów parlamentarnych, jest tylko jednym z zadań, jakie sobie stawia. Wyraził nadzieję, że Polacy go poprą w jesiennych wyborach. Jeśli tak się stanie, to kolejną rzeczą, jaką musi zrobić, będzie zajęcie się mediami głównego nurtu, ponieważ jak stwierdził, niszczą one demokrację w Polsce.

Duda zaczyna mówić jak Kukiz

Wielkim zaskoczeniem stało się zajęcie pierwszego miejsca w pierwszej turze wyborów prezydenckich przez Andrzeja Dudę. Jeszcze większym zaskoczeniem była przemowa Dudy zaraz po ogłoszeniu wyników. Podziękował swoim kontrkandydatom z prawej strony sceny politycznej, którzy głosili hasła patriotyczne. Ogłosił też, że widzi na przykładzie poparcia dla Pawła Kukiza, jak ogromne jest zapotrzebowanie społeczne na demokrację bezpośrednią. Zobowiązał się, iż jako prezydent będzie działał na rzecz postulatów Kukiza, czyli jednomandatowych okręgów wyborczych oraz referendów ogólnokrajowych, których wynik będzie wiążący dla parlamentu.

Światełko w tunelu. To nadzieja czy kolejny walec historii?

Czy jesteśmy świadkami powstawania w polskiej polityce nowej jakości? Czy zostaną wreszcie wprowadzone zmiany systemowe, pozwalające na zwiększenie wpływu zwykłych ludzi na politykę? Może politycy zrozumieli, jak kończy się bycie głuchym na żądania Polaków. Przykład spadku poparcia dla prezydenta Komorowskiego i wspierającej go PO zmusza polityków do refleksji. Takie partie jak PSL i SLD za chwilę przestaną istnieć z woli wyborców. Polacy ukarzą w ten sposób ugrupowania mające za nic swój elektorat. Przetrwają tylko ci politycy, którzy ugną się i pochylą w pokorze głowy przed swoimi wyborcami, by nadstawiać ucha i wsłuchiwać się w to, co my, zwykli ludzie, mamy do powiedzenia.

Zobacz >>> Komu służy Komorowski i PO

Zobacz >>> Nieprawidłowości przy wyborach prezydenckich

#wybory prezydenckie