"Oj, przepraszam przez pomyłkę postrzeliłem Wiplera!" - wyznaje jakiś gracz. Inny chwali się, że "wybiłł już wszystkich lewusów". Jeśli komuś nudzi się w tramwaju czy autobusie, to może sobie pograć w "Shoot Story KORWiN". Motto gry brzmi: "Zagraj i pomóż Korwinowi wygrać wybory!" Aplikację można pobrać ze sklepu Google Play.

Korwin pogromca zombie

"Pamiętaj żeby zawsze iść w prawo, bo zombie zawsze idą w lewo" - to podstawowa zasada tej gry. Jak informują twórcy "Korwin pogromca zombie", gra została przygotowana specjalnie na prezydencką kampanię wyborczą 2015. Europę atakuje wirus "jajecznej grypy". Skorumpowane rządy kupują setki tysięcy szczepionek dla swoich obywateli.

Reklamy
Reklamy

Niestety, masowe i przymusowe szczepienia nieprzebadanym lekiem, doprowadzają do totalnej katastrofy. Zaszczepieni ludzie zamieniają się w krwiożercze bestie. Stają się zombie. Kto może powstrzymać tę plagę? Tylko #Janusz Korwin-Mikke. Dzielny polityk bierze swój rewolwer i idzie na wojnę. Gracze mogą mu oczywiście pomagać. "Strzelaj do zombie i nie pozwól dojść do Korwina" - sugerują autorzy aplikacji. Pamiętaj, że "kiedy zombie cię otoczą, zaczynają atakować". Aby bestie spowolnić należy strzelać w nogi. Jeśli chcemy zadać większe obrażenia, musimy celować w głowę.

Zagraj i pomóż Korwinowi wygrać wybory!

"To zręcznościowa gra humorystyczna o charakterze politycznym z wieloma wątkami fabularnymi" - czytamy w opisie "Shoot Story KORWiN". "Czterech niezwykle kreatywnych młodych ludzi zamknęło się na czternaście dni w swoim biurze i stworzyło specjalnie dla nas tę grę.

Reklamy

Właśnie dzięki takim ludziom, to najbardziej kreatywna kampania w Polsce!" - informuje Konrad Berkowicz, rzecznik prasowy kampanii Janusza Korwin-Mikkego. A poseł Przemysław Wipler pyta na Facebooku: "Graliście w "Shoot Story KORWiN"? Ja tak. Imponująca praca wykonana przez młodą ekipę naszych sympatyków pro publico bono! Z przykrością stwierdzam, że najczęściej przegrywam niechcący strzelając patriotyzmem do postaci nazywającej się Przemysław Wilper... Polecam!" W grze zdobywa się głosy wyborców przez eliminowanie wrogów - lewaków. Trzeba odblokować ponad 25 postaci i 30 wydarzeń . Nasi sojusznicy to m.in.: Agata Balansik, Ewa Królikowska i Przemysław Wilper. Strzelamy zaś do wrogów: Janusza Gasikota, Piotra Kwaśko i Adama Jaburasa. Trzeba bardzo uważać, żeby nie zranić sojuszników. "Taki Gasikot na przykład bardzo szybko strzela i jeśli się zagapimy, to nas załatwi"- ostrzega młody gracz. Inny narzeka, że "sterowanie jest fatalne". "Trzeba co chwilę patrzeć czy są naboje, bo jeżeli naciśniemy spust pustym magazynkiem, to zabija nas lewak" - tłumaczy.

Przyznaję, że dałam się wciągnąć w tę mobilną zabawę. Jednak wprawy nie mam i naszpikowałam Wilpera kulami od stóp do głów. Ale walczę nadal. #Smartphone #wybory prezydenckie