Najgorszy wynik polskiej lewicy w historii, klęska SLD, ośmieszenie Leszka Millera - w takim tonie komentuje się bardzo słaby wynik Magdaleny Ogórek w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Choć jeszcze czekamy na oficjalne wyniki, według exit poll kandydatka SLD, która zresztą prowadziła dziwną grę wyborczą, dystansując się od partii, zdobyła zaledwie 2,4 proc. głosów. Dla porównania w 2010 roku Grzegorz Napieralski miał bardziej imponujący wynik ­- 13,68 proc. w I turze. Co dalej z polską lewicą?

Wolność i Równość - nowa inicjatywa

Popłoch i panika - tak można podsumować reakcje wielu środowisk na wyniki, na razie prognozowane, wyborów prezydenckich.

Reklamy
Reklamy

Bronisław Komorowski nagle zapowiedział referendum m.in. w sprawie JOW-ów, a czworo profesorów: Genowefa Grabowska, Jan Hartman, Kazimierz Kik i Magdalena Środa, przygotowało list otwarty, który rozdano dziennikarzom w Sejmie. Zapowiadają w nim powstanie nowego ruchu politycznego Wolność i Równość. Kongres założycielski zaplanowany jest na najbliższy piątek, 15 maja.

W liście można przeczytać: "Polska stanęła przed groźbą całkowitego zdominowania życia publicznego i politycznego przez środowiska prawicowe, w tym również te skrajne". Dalej zaś: "Słabość polskiej lewicy stanowi jeden z przejawów tej niebezpiecznej dla Polski sytuacji". Autorzy listu twierdzą, że lewica uległa rozdrobnieniu i skonfliktowaniu, co zresztą widać gołym okiem - SLD w sondażach balansuje na granicy progu wyborczego, a po kompromitacji w wyborach prezydenckich może być jeszcze gorzej.

Reklamy

Janusz Palikot, druga postać lewicowa (przynajmniej w teorii) i lider Twojego Ruchu, całkowicie wypadł z gry, o czym świadczy wynik na poziomie 1,5 proc. w I turze.

Według profesora Kazimierza Kika dzisiejsza lewica to z jednej strony postkomuniści związani z SLD, z drugiej zaś spadkobiercy "Solidarności", rozproszeni po różnych prawicowych formacjach. Tylko zerwanie z uwikłaniem w historię może doprowadzić do konsolidacji nowoczesnej lewicy.

We wspomnianym liście można też przeczytać, że pomysł na nowy ruch Wolność i Równość wyklarował się także po rozmowach ze znanymi politykami i polityczkami - nie padają jednak konkretne nazwiska.

Grzegorz Napieralski wraca do gry?

Kompromitacja Leszka Millera pozwoliła znów wypłynąć jego politycznemu adwersarzowi, czyli Grzegorzowi Napieralskiemu. "Wynik Magdaleny Ogórek to katastrofa Leszka Millera, który powinien wybrać honorowe rozwiązanie i podać się do dymisji" - stwierdził Napieralski. Poinformował też, że sam chce tworzyć nowy ruch polityczny, ponadpartyjny, oparty na ludziach o lewicowych poglądach.

Napieralski z jednej strony, Równość i Wolność z drugiej, a Leszek Miller z tonącym SLD formalnie wciąż w grze. Podobnie Janusz Palikot. W zjednoczenie lewicy jakoś trudno uwierzyć. #wybory parlamentarne #wybory prezydenckie #Magdalena Ogórek