Premier Wielkiej Brytanii uważa, że migracja ludności powinna zostać poddana większej kontroli. Nielegalnych imigrantów czeka odbieranie wynagrodzeń i deportacje. Przyjezdnym z państw Unii Europejskiej też nie będzie łatwo.

Problemy z imigrantami

#David Cameron ogłosił dziś swą decyzję po opublikowaniu informacji o najwyższej od 10 lat liczbie imigrantów, którzy przybyli do Zjednoczonego Królestwa w 2014 roku. Według raportu było to 318 tys. osób.

Premier podkreśla, że obfity napływ obcokrajowców destabilizuje i obciąża brytyjską gospodarkę. Szczegóły rządowego projektu zostaną ogłoszone 27.05.2015 w Izbie Lordów przez królową Elżbietę II w czasie uroczystej inauguracji nowego parlamentu. Z wystąpienia Davida Camerona wiadomo jednak, że policja będzie mogła konfiskować pensję nielegalnych imigrantów i że rachunki bankowe osób o nieuregulowanym statusie prawnym na Wyspach będą poddane kontroli. Nielegalna praca tych, którzy dostali się do Wielkiej Brytanii niezgodnie z prawem oraz tych, którzy przekroczyli czas pobytu, będzie uważana za przestępstwo. Pociągani do odpowiedzialności będą zarówno imigranci, jak i ich pracodawcy.

Cameron uważa, że masowy napływ imigrantów generuje problemy w publicznej edukacji i służbie zdrowia oraz szkodzi brytyjskiemu rynkowi pracy. Premier podkreśla, że jego celem jest stworzenia państwa "mniej atrakcyjnego" dla przybyszów i pracowników na czarno.  

Zgodnie z przewidywaniami, również imigranci z Unii Europejskiej nie będą już przyjmowani w Wielkiej Brytanii z otwartymi rękami. Bardzo prawdopodobne jest znaczne ograniczenie liczby przyjmowanych Europejczyków.  

Można się tego było spodziewać?

Jedną z obietnic wyborczych Davida Camerona, którego Partia Konserwatywna wygrała majowe wybory do Izby Gmin, było ogłoszenie referendum w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Decyzja premiera była w dużej mierze podyktowana wysoką popularnością eurosceptycznej i antyimigracyjnej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa pod przywództwem Nigela Farage'a

Co czeka Polaków w Wielkiej Brytanii? Możemy spodziewać się referendum dotyczącego wystąpienia Brytyjczyków z Unii Europejskiej, które prawdopodobnie zakończy członkostwo Zjednoczonego Królestwa w Unii i radykalnie utrudni przepływ ludności między Wyspami a Kontynentem. Inną możliwością będzie renegocjacja warunków brytyjskiej obecności w UE i ograniczenie socjalnych uprawnień imigrantów.

Tak źle i tak niedobrze.

źródła: pap.pl, tvn24, Guardian #Unia Europejska #Wyspy Brytyjskie