Przywódca Korei Północej i zwierzchnik CDN Kim Dzong Un dysponuje teraz - według koreańskiej agencji prasowej KCNA - pociskiem nuklearnym spełniającym "najwyższe standardy techniczne i militarne". Korea jest już w stanie wyposażyć międzykontynentalne pociski batalistyczne. "Jesteśmy w punkcie, w którym została zapewniona większej precyzja (uderzenia), nie tylko rakiet krótkiego i średniego zasięgu, ale również pocisków balistycznych dalekiego zasięgu. Nie ukrywamy tego stanu rzeczy" informuje CDN. 

David Albright, były specjalista ONZ do spraw uzbrojenia twierdzi, że Korea Północna dysponuje od 10 do 15 głowicami i ich liczba może w najbliższych latach wzrosnąć.

Reklamy
Reklamy

Analitycy uważają, że głowice byłby w stanie potencjalnie dosięgnąć Koreę Południową i Japonię.   

Międzynarodowe poruszenie 

Stany Zjednoczone już od pewnego czasu podejrzewały, że Korea Północna pracuje nad miniaturyzacją pocisków nuklearnych i zdecydowanie potępiły przeprowadzaną w tym miesiącu i udaną próbę wystrzelenia pocisku z okrętu podwodnego. Bill Gortney, dowódca amerykańskiej obrony powietrznej oświadczył, że Stany Zjednoczone są w stanie zneutralizować ewentualny koreański atak.

Władze Korei podkreślają, że zależy im jedynie na tym, aby inne państwa uznały ją za potęgę nuklearną. Jednak dla Stanów Zjednoczonych rezygnacja z broni jądrowej stanowi warunek konieczny dla jakichkolwiek dalszych negocjacji. Korea jest obecnie ofiarą wielu sankcji nałożonych przez Waszyngton.

Reklamy

Kim Dzong Un uspokaja, że zbrojenia służyć mają tylko i wyłącznie zapobiegnięciu agresji ze strony innych potęg.  

Eksperci są zgodni, że militaryzacja Korei Północnej może zdestabilizować sytuację w regionie. Południowokoreańskie władze w Seulu z niepokojem przyglądają się manifestacyjnym zbrojeniom sąsiada. 

Czy jest się czego bać?

Międzynarodowe media komentując sytuację w Korei od dawna biją na alarm i ostrzegają przed ewentualną agresją. Trudno ocenić plany i zamiary północnokoreańskiego reżimu. Dla uspokojenia można tu przywołać słowa Sun Zi, dalekowschodniego klasyka myśli wojennej:

"Ludzie, którzy mówią pokorne słowa, nasilając przygotowania do wojny, mają zamiar zaatakować. Ludzie, którzy mówią pewnie i posuwają się agresywnie naprzód, mają zamiar się cofać".

źródła: pap.pl, cnn, tvn24  #NATO