Natężajcie cewki, bo to nie przelewki - pisał Stanisław Lem (nb. Żyd) w Bajkach Robotów. Problem w tym, że to już nie bajki. Jeszcze nie opadły negatywne emocje po skandalicznej wypowiedzi szefa FBI, Jamesa Comeya, jakoby Polska brała udział w zbrodniach dokonywanych na Żydach w II wojnie światowej. Comey za swoje słowa nie został w żaden sposób ukarany. Teraz do chórku oszczerców dołączył rzecznik prasowy Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, Andrew Hollinger. Jak napisał w oświadczeniu, Niemcy podczas eksterminacji Żydów mieli korzystać również z polskich agencji rządowych oraz polskiej policji i pracowników kolei przy pilnowaniu Żydów oraz transporcie do obozów zagłady. Polacy mieli również pomagać w identyfikacji oraz denuncjacji i ściganiu Żydów. Jego zdaniem często osiągali za to korzyści materialne. Uczestniczyli również w plądrowaniu żydowskich majątków.

Andrew Hollinger jest historycznym ignorantem

Do sprawy odniósł się znany dziennikarz, Mariusz Max Kolonko. Stwierdził on, że Andrew Hollinger jest historycznym ignorantem bowiem tak samo jak nie istniały polskie obozy śmierci tak samo nie istniała polska policja ani polska kolej. Po drugie, fakty historyczne świadczą o tym, że kolaborantami podczas okupacji byli Litwini, Łotysze, Estończycy oraz Ukraińcy. Kolonko skontrował również powołując się na Cypriana Pogonowskiego - "Przeciętny policjant żydowski w getcie warszawskim posyłał 2 tys. Żydów do obozu śmierci aby chronić własne życie". #Bronisław Komorowski #Izrael #Holocaust

Czy należy zaprzestać finansowania Muzeum Holocaustu?

Dziennikarz stawia również pytanie. Czy wobec postępujących ataków nie należałoby zaprzestać finansowania Muzeum Holocaustu w Warszawie, które Polacy wybudowali narodowi Żydowskiemu ze swoich pieniędzy za 100 mln dolarów? Jego zdaniem Polscy podatnicy muszą dokładać do tego muzeum 10 mln dolarów rocznie, ponieważ nie jest ono w stanie utrzymać się z biletów. Wszystko wskazuje jednak na to, że sprawa rozwija się w przeciwnym kierunku. Jak bowiem wiadomo z przecieków Wikileaks, Premier Tusk był zdeterminowany aby zmusić ministerstwo rolnictwa do sprzedaży mienia państwowego, włączając w to lasy państwowe. Z kolei Prezydent Komorowski wyraził przekonanie, że 10-letni plan spłaty roszczeń "byłby bezpiecznym rozwiązaniem". A może bezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby pozbycie się Komorowskiego?

Źródło: The Poland Times, MaxTV