Pomysłodawcami uwiecznienia wizerunku Władimira Putina byli Kozacy z Petersburga, rodzinnego miasta prezydenta. W czasie uroczystego odsłonięcia Kozacy salutowali, a w tle pobrzmiewał hymn państwowy. W prima aprilis polskie media zapowiedziały, że przy Belwederze stanie pomnik Donalda Tuska, jednak mało kto uwierzył w ten żart. Czyżby w Rosji coś podobnego było możliwe?

Pycha władcy?

Na popiersiu Putin stylizowany jest na rzymskiego władcę. Ubrany jest w tunikę, a na jego piersi widnieje herb Rosji. Wygląda dumnie i dostojnie. Pierwotnie prezydent na wizerunku miał być ozdobiony również wieńcem laurowym, ale z tego pomysłu jednak zrezygnowano.

Reklamy
Reklamy

Inicjatywa wystawienia pomnika nie pochodziła jednak od rządu. To autorski pomysł Kozaków, a popiersie stanęło w prywatnym majątku atamana Andrieja Poljakowa, dlatego nie było na to potrzebne żadne pozwolenie ze strony władz. Sam Poljakow nie ukrywa swojej sympatii do prezydenta. Chciał aby w swym wizerunku symbolizował rosyjską demokrację. Czyli - można by dodać - dość autorytarną i despotyczną. Sam pomysł zrodził się po aneksji Krymu, którą ataman ocenia pozytywnie, jako odzyskanie rosyjskich ziem.

Autorem popiersia jest rzeźbiarz Paweł Griesznikow, a wykonane ono zostało ze sztucznych materiałów. Kozacy mają nadzieję, że uda im się wkrótce zebrać pieniądze na odlanie posągu w brązie.

Co na to Putin?

Prezydent Rosji nie zdążył jeszcze wypowiedzieć się temat inicjatywy petersburskich Kozaków.

Reklamy

Można się domyślać, że pomnik prawdopodobnie poprawi tylko jego - i tak już dobry - nastrój. Putin wziął bowiem w ten weekend udział w meczu hokeja z udziałem polityków. Impreza miała stanowić jeden z epizodów obchodów 70-lecia Dnia Zwycięstwa. Dlatego właśnie wszyscy zawodnicy wystąpili w kostiumach z numer 70. Drużyna prezydenta Rosji zwyciężyła 16:8, a sam Putin zdobył aż 8 bramek.

To nie on jednak, ale minister obrony Siergiej Szojgu został uznany bohaterem meczu. Być może wieści o odsłonięciu popiersia podbudują nadszarpnięte ego Putina?

Żródło: pap.pl, onet.pl, wpolityce.pl #Rosja #Władimir Putin