Podczas konferencji prasowej z udziałem Angeli Merkel oraz Władimira Putina, dziennikarka "Die Welt" zadała Putinowi pytanie o jego ocenę paktu Ribbentrop-Mołotow. W odpowiedzi prezydent Rosji przywoływał nieudane negocjacje pomiędzy Związkiem Radzieckim i Francją oraz Wielką Brytanią. "Związek Radziecki próbował utworzyć antyfaszystowski blok w Europie. Wszystkie próby okazały się jednak przeciwskuteczne" - mówił Putin. Kontynuował twierdząc, że pakt Ribbentrop-Mołotow zapewniał Związkowi Radzieckiemu bezpieczeństwo. Odniósł się on także do Polski, stwierdzając, że po zawarciu układu monachijskiego, Polska dążyła do aneksji czeskiego terytorium. Jak skwitował, "po zawarciu paktu Ribbentrop-Mołotow i podziale terytorium Polski, ta okazała się ofiarą swojej własnej polityki".

Z kolei kanclerz Niemiec, #Angela Merkel była odmiennego zdania podważając legalność tego paktu. "Według mnie, pakt Ribbentrop-Mołotow nie może być rozpatrywany bez wzięcia pod uwagę dodatkowego tajnego protokołu. Był on dokonany nielegalnie" - mówiła. Dodała również, że II wojna światowa została rozpoczęta przez Niemcy narodowo-socjalistyczne oraz że dzisiejsze Niemcy ponoszą za to odpowiedzialność historyczną i stale o tym pamiętają.

Stosunki rosyjsko-niemieckie przeżywają kryzys

W niedzielę Angela Merkel złożyła także wieniec pod Grobem Nieznanego Żołnierza w Parku Aleksandrowskim. Jak twierdzi, chciała w ten sposób uczcić pamięć radzieckich żołnierzy poległych w trakcie II wojny światowej. Według Putina, stosunki rosyjsko-niemieckie przeżywają kryzys. Wyraził on jednak nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda się te stosunki poprawić. Jego zdaniem główną przeszkodą są wydarzenia na Ukrainie oceniane w sposób rozbieżny ze sobą przez oba kraje. Dodał także, że proces pokojowy w Donbasie jest "daleki od ideału", jednak posuwa się ciągle do przodu. Putin wezwał Kijów do zdjęcia z Donbasu blokady ekonomicznej oraz rozmów z separatystami.