Premier #Ewa Kopacz podjęła już kiedyś temat ustawy o związkach partnerskich. Szybko wyciągała ją z sejmowej niszczarki, by tylko zdobyć poparcie wyborców lewicowych. Obiecywała również powrót do tej kwestii. Ale jakże marnej jakości był to powrót! Podobnie zawiódł Donald Tusk: Przez 6 lat zwodził tych, którzy oczekiwali prawnych regulacji związków homoseksualnych, po czym zapomniał o swoich obietnicach i poszedł robić karierę międzynarodową. Problemy zostały, a premier Kopacz zostawił między młotem a kowadłem.

Ustawa dodana "na szybko", szybko została odrzucona

Już wydawało się, że jeszcze przed końcem tej kadencji, ba przed zaprzysiężeniem Andrzeja Dudy na prezydenta, posłowie zajmą się ustawą o związkach partnerskich i sprawa ruszy z kopyta.

Reklamy
Reklamy

W końcu były to obietnice Platformy Obywatelskiej, na których spełnienie czekała część ich wyborców. Teraz już wiemy, że były to obiecanki-cacanki. W poniedziałek w audycji "Gość Radia Gniezno" gościem był m.in. poseł Platformy Obywatelskiej Paweł Arndt, który na pytanie redaktora Macieja Januchowskiego w sprawie związków partnerskich odpowiedział: "Nie sądzę, żeby związki partnerskie miały szansę przejść jeszcze w tej kadencji. Jest jeszcze parę innych kwestii, które trzeba załatwić". We wtorek posłowie Platformy Obywatelskiej udowodnili swoim zachowaniem, że partia liczy na kolejne 4 lata. Posłowie zagłosowali przeciw wprowadzeniu ustawy o związkach partnerskich do porządku obrad.

Nie opłacało się czekać 8 lat na spełnienie obietnic

Postawa parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej może dziwić.

Reklamy

Jedni nie przyszli na głosowanie (31 posłów), jak ministrowie, drudzy głosowali "przeciw" (45 posłów), a trzeci wstrzymali się od głosu (25 posłów). Tym samym opozycja dopięła swego i o ustawie należy zapomnieć. Co ważne, nie brała udziału w głosowaniu premier Ewa Kopacz. Po południu postanowiła zabrać głos w tej sprawie. Premier powiedziała, że do tej pory #Platforma Obywatelska nie miała żadnego spotkania, które dotyczyłoby związków partnerskich, a poza tym chciałaby, by był to projekt jej partii, bo pozostałe są elementem gry wyborczej. Zawiedzione jest pewnie SLD, które było autorem projektu ustawy, która we wtorek nie weszła do porządku obrad.

Platforma porzuciła ludzi?

Premier Ewa Kopacz zapewniała we wtorek, że Platforma Obywatelska "wyjdzie do ludzi". Pytam kiedy? Teraz, gdy zbliżają się wybory parlamentarne? Teraz, kiedy znów trzeba walczyć o miejsce w sejmie? Teraz, kiedy ludzie pokazali partii rządzącej, że nie idziemy tą samą drogą? Ogólnonarodowe referendum w Irlandii pokazało, że Polska po raz kolejny staje się zaściankiem Europy.

Reklamy

Za chwilę obok Rosji będziemy jedynym krajem, który nie będzie miał uregulowanych prawnie kwestii związków partnerskich. Przypomnę na koniec tylko, że w Irlandii prawie 90% społeczeństwa to katolicy, tak jak większość ludzi w naszym kraju. Pomimo namawiania przez biskupów Irlandczycy zadecydowali wedle własnego, nie katolickiego uznania. Być może kiedyś stanie się podobnie w Polsce, jednak wtedy już nikt nie będzie pamiętał o Platformie Obywatelskiej i premier Ewie Kopacz. #sejm