Zbigniew Derdziuk zrezygnował ze stanowiska prezesa #ZUS w lutym, ogłaszając że wykonał swoją misję. #Ewa Kopacz powierzyła jego obowiązki dotychczasowej wiceprezes Elżbiecie Łopacińskiej - do czasu wyboru nowego prezesa.

Konkurs na prezesa nie przyniósł zmian na stanowisku

W kwietniu odbył się konkurs na stanowisko prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jednyna kandydatka, która przeszła pomyślnie część pisemną - Katarzyna Kalata, nie zaliczyła rozmów kwalifikacyjnych. Katarzyna Kalata ma w kieszeni doktorat o ZUS i zna tę instytucję od podszewki, ale zdaniem komisji kwalifikacyjnej to za mało. Z egzaminu ustnego otrzymała cztery jedynki! Wiceminister pracy Marek Bucior (przewodniczący komisji konkursowej) komentował wtedy, że Kalata popełniła rażącą ilość błędów, nie podał jednak żadnego szczegółu.

Reklamy
Reklamy

Przypomnijmy, że poprzedni prezes Zbigniew Derdziuk przed objęciem stanowiska w ogóle nie miał doświadczenia w ubezpieczeniach społecznych, był urzędnikiem w państwowych firmach. Minister Pracy i Polityki Społecznej powinien ogłosić nowy konkurs, być może przy tej okazji zostaną zmienione wymagania stawiane kandydatom - aby wykluczyć możliwość ponownego udziału Kalaty.

Wiceprezes nadal pełni obowiązki prezesa, ale na jaw wyszła brzydka sprawa

Czy w związku z porażką Katarzyny Kalaty Elżbieta Łopacińska może nadal spać spokojnie jako pełniąca obowiązki szefa ZUS? Chyba nie powinna, bo oto dociekliwi dziennikarze podali do publicznej wiadomości, że synowa Łopacińskiej zajmuje w firmie ciepłą posadę głównego specjalisty w departamencie statystyki. "Kiedy moja synowa zaczynała pracę w ZUS, nie była jeszcze moją synową.

Reklamy

Była przyjaciółką z podwórka mojego syna. Później się ułożyło tak, jak się ułożyło, że pracujemy razem w jednej instytucji" - wyjaśniła Łopacińska w rozmowie z "Super Expressem". Jednak po publikacji "Super Expressu" Łopacińska została wezwana przez Ewę Kopacz na rozmowę, co może wskazywać na zainteresowanie premier Kopacz ciekawą polityką prorodzinną ZUS. Ani rzecznik rządu, ani rzecznik ZUS nie chcieli wczoraj podać powodów wezwania. Co kilka tygodni o ZUS jest głośno i wypływają kolejne brudne sprawki zatrudnionych tam urzędników, jak choćby grudniowe zatrzymania kilkunastu osób podejrzewanych o korupcję. Tymczasem premier Kopacz raczej zależy na tym, aby o Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych mówiło się jak najmniej, przynajmniej do wyborów. Czekamy zatem na szybkie decyzje w sprawie synowej Elżbiety Łopacińskiej.

Źródła: Newsweek, TVN24, Superstacja, Se.pl, niezależna.pl #skandal