Zgodnie z zapowiedzią Stefana Niesiołowskiego - posła Platformy Obywalelskiej - że kampania musi być ostrzejsza, on sam przystąpił do jej realizacji. Cel? #Andrzej Duda i #Paweł Kukiz. Jego zdaniem wyniki wyborów świadczą o powodzeniu "kampanii opluwania, niszczenia i poniżania Komorowskiego i polskiego państwa". Dodaje przy tym, że prezydentura Dudy w istocie oznacza władzę Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. Zarzuca tej grupie (którą sam nazywa "pisowską szczujnią") podpalanie i demolowanie państwa polskiego oraz przypisywanie Komorowskiemu takich epitetów jak: "Komoruski", "agent WSI", "wróg Kościoła", itd. W jego opinii konsekwencją tego było "wyhodowanie Kukiza i innych radykałów", którzy mogą stać się groźni.

To są ludzie wyhodowani przez Kaczyńskiego, którzy mu skoczą do gardła

Na pytanie odnośnie wyników Pawła Kukiza w I turze wyborów, Niesiołowski porównał tę sytuację z wynikami Andrzeja Leppera, Janusza Palikota oraz Tymińskiego. Twierdzi przy tym, że tego typu kandydaci kreują się na antysystemowych co - jego zdaniem - wprowadza w błąd, ponieważ atakują oni obecny system, który jest demokratyczny. W konsekwencji uważa on, że są to kandydaci antydemokratyczni. Co więcej Niesiołowski głosi tezę, wedle której to Jarosław Kaczyński "wyhodował" Kukiza, Korwina, Kowalskiego oraz Brauna tj. ludzi, którzy mają mu "skoczyć do gardła".
Na pytanie, dlaczego wcześnie inicjatywy związane z JOW-ami nie były rozpatrywane, Niesiołowski odparł że dopiero teraz zwolennicy tej ordynacji stali się poważną siłą, uzyskując ponad 20 proc. poparcia. Wobec tego kandydat na prezydenta nie powinien tych głosów ignorować. Zarzucił jednak Kukizowi, że poza JOW-ami nie ma on nic do zaoferowania poza rzucaniem haseł typu "zbudujemy", "Polska nasza", "mogę za Polskę umrzeć". Wyszydził przy tym Kukiza, komentując że nikt nie musi umierać za Polskę, ponieważ to nie Powstanie Warszawskie i nikt nie wojuje. Zwieńczeniem jego wypowiedzi było stwierdzenie, że retoryka Kukiza to posiew zatrutego ziarna, rozsiewanego przez Kaczyńskiego oraz Macierewicza.