Marcin Meller w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" nawołuje do powściągania emocji w komentowaniu sytuacji politycznej w Polsce, jaka zaistniała po wyborach prezydenckich. Stwierdził: "po raz pierwszy ktoś z PiS jest na takiej pozycji, z której Jarosław Kaczyński nie może go odwołać". Spostrzeżenie Mellera jest trafne, ale sugeruje ono co innego: zrywając się ze smyczy Kaczyńskiemu, Duda może zacząć realizować szaleńcze projekty polityczne, które nawet biskupom się nie śniły.

Opus Dei w polskiej polityce

Czy Duda jest numerariuszem Opus Dei? Wiele lat temu "Newsweek" donosił, iż jeden z najbliższych współpracowników prezydenta-elekta, Jarosław Sellin, jest członkiem tej katolickiej organizacji.

Reklamy
Reklamy

Media wyrażały podobne stwierdzenia o Tomaszu Mercie, który zginął w katastrofie smoleńskiej i był bliskim współpracownikiem Lecha Kaczyńskiego.

Andrzej Duda zapowiedział, że jednym z jego ministrów zostanie Krzysztof Szczerski, który wraz z Tomaszem Mertą uczestniczył w pracach redakcyjnych zespołu wydającego radykalnie konserwatywne czasopismo opinii "Pressje". Obaj działali w ramach Klubu Jagiellońskiego; w środowisku młodych intelektualistów promujących idee filozofii chrześcijańskiej oraz konserwatywnego neoliberalizmu republikańskiego.

Jeśli Andrzej Duda nie jest numerariuszem Opus Dei, to mimo wszystko jest on pod silnym wpływem tej globalnej organizacji katolickiej. Jego decyzje z pewnością będą odzwierciedlały ewangelizacyjne cele "Dzieła Bożego".

Agentura Opus Dei w Prawie i Sprawiedliwości

Partia polityczna braci Kaczyńskich wyrosła na glebie Porozumienia Centrum.

Reklamy

Program polityczny PC był neutralny religijnie. W latach 90-tych ubiegłego stulecia Unia Wolności była postrzegana jako formacja bardziej katolicka, aniżeli środowisko polityczne skupione wokół Kaczyńskich. Dopiero po rozpadzie UW, Prawo i Sprawiedliwość zaczęło dryfować w kierunku stania się formacją katolicką. Od 2002 roku, po przyłączeniu się Przymierza Prawicy do partii braci Kaczyńskich, zaczęły następować procesy powolnej infiltracji Prawa i Sprawiedliwości przez numerariuszy Opus Dei. Wchłonięcie Ligi Polskich Rodzin spowodowało, że PiS stał się ostatecznie formacją programowo narodowo-katolicką.

Kaczyńskiemu z pewnością są obce koncepcje niesienia dobrej nowiny do Moskwy i Władywostoku. Jest on rusofobem. W Opus Dei modne jest raczej wyrażanie rusofilskiej postawy. W końcu, ewangelizacja jamalskich złóż nafty i gazu może okazać się za kilkadziesiąt lat dobrym interesem biznesowym Watykanu.

Putin gratuluje Dudzie

Rosyjski prezydent jest pierwszym światowym przywódcą, który złożył gratulacje prezydentowi-elektowi, wyrażając nadzieję na poprawę stosunków polsko-rosyjskich.

Reklamy

Relacje pomiędzy Episkopatem Polski a rosyjską Cerkwią są poprawne. Biskupi polscy nigdy nie potępili awanturnictwa Rosjan na Ukrainie. Czy Putin zaprasza więc Dudę na Kreml w celu stworzenia nowego, przyjaznego klimatu pomiędzy obu narodami ?

Kaczyńskiemu z pewnością taka odwilż w stosunkach polsko-rosyjskich nie będzie się podobała. Bo jak wówczas wyjaśni słuchaczom Radia Maryja historię o zamachu smoleńskim? Dojdzie więc do pierwszego spięcia pomiędzy frakcją Opus Dei a politykami wiernymi liderowi PiS. Duda będzie musiał zerwać się ze smyczy.

Meller jest naiwny

Koncepcja Stanów Zjednoczonych Europy jest obca planom i strategiom biznesowym Opus Dei. Postęp procesów integracyjnych w Europie skutkuje minimalizacją znaczenia Kościoła katolickiego na naszym kontynencie. Mapa ateizmu pokazuje, że jedynym znaczącym, katolickim krajem w Europie jest Polska. Odwrót od Kościoła w społeczeństwach zachodnich jest procesem nieodwracalnym. W Polsce zaś #katolicyzm umacnia się. Ostatnie wybory są tego dobrym potwierdzeniem.

Odbudowa dawnego znaczenia chrześcijaństwa możliwa jest tylko wtedy, gdy "dobra nowina" opanuje umysły Rosjan. Podobne koncepcje tworzone są w kraju Putina. Chrześcijaństwo jest tam rozumiane jako pan-słowiańska wspólnota prawosławna. W ramach konceptu ekumenicznego, integracja z Rosją może być bardziej opłacalna dla Opus Dei niż integracja z Europą.

Jeśli Duda zerwie się ze smyczy Kaczyńskiemu, Meller może być świadkiem niebezpiecznych uścisków dłoni Dudy i Putina nawet jeszcze w tym roku. #Władimir Putin #Andrzej Duda