W dniu 31.05 odbył się pierwszy kongres stowarzyszenia o nadzwyczaj trudnej w odmianie nazwie "NowoczesnaPL". Przypuszczalnie przekształci się ono w partię polityczną. Inicjatorem jego powstania jest Lewiatan - organizacja reprezentująca w głównej mierze interes lobby finansowego z Wall Street. Na jej czele stoi Henryka Bochniarz, która w okresie komunizmu była działaczką PZPR (niskiego szczebla), zaś do 2014 roku pełniła funkcję wiceprezesa zarządu Boeing International na Europę wschodnią i środkową. Innymi czołowymi postaciami Lewiatana są : Czesław Grzesiak z Tesco, Wojciech Kostrzewa ITI czy Luigi Lovaglio z PeKaO SA.

Kadrowe zaplecze NowoczesnejPL

Liderem nowej formacji jest Ryszard Petru, który przez wiele lat współpracował z Leszkiem Balcerowiczem.

Reklamy
Reklamy

Pracował dla polskich banków: PKO BP, BRE, BPH oraz dla Banku Światowego.

Nowa formacja posiada swoje struktury terenowe, działające pod patronatem regionalnych oddziałów Lewiatana oraz klubów Liberté stanowiących jego ideologiczne ramię. NowoczesnaPL będzie w mediach wspierana przez publicystów "Gazety Wyborczej" i katolickiego "Tygodnika Powszechnego". Być może przez Witolda Gadomskiego i Adama Szostkiewicza. Obaj są członkami Rady Patronackiej magazynu opinii "Liberté".

NowoczesnaPL kontra frankowicze

Jeśli kurs franka szwajcarskiego wystrzeli podczas wakacji ponad wartość 4.50, to kampania polityczna przed jesiennymi wyborami do Sejmu będzie zdominowana przez tematy finansowe. Jednym z nich będzie postulat delegalizacji kredytów frankowych, którego zakładnikiem jest prezydent-elekt, Andrzej Duda.

Reklamy

Zmuszeni do spłacania niebotycznych rat kredytowych, frankowicze zaczną organizować się w jakąś strukturę partyjną po to, aby wymóc nacisk polityczny na Prawie i Sprawiedliwości w sprawie delegalizacji kredytów frankowych. Stanowią oni ponad półtoramilionowy elektorat polityczny, który może zdecydować o zwycięstwie Kukiza albo Kaczyńskiego w nadchodzących wyborach.

NowoczesnaPL ma być formacją, która w przedwyborczym dyskursie publicznym będzie dawała odpór apelom, hasłom czy postulatom zgłaszanym przez środowiska wyborców "nabitych we franka". Wywołanie głębokiej polaryzacji postaw obywateli w kwestii delegalizacji kredytów frankowych spowoduje efekt "zawieszenia tematu w próżni", czyli - pozostawienie go nierozwiązanym.

Kupując czas, inwestorzy finansowi będą mogli powoli wycofać się z polskiego rynku akcji, aby zminimalizować swoje straty. Walka frankowiczów z bankami toczy się o gigantyczną kwotę: 30 miliardów złotych. Brak tej kasy w sejfach bankowych spowoduje spadek zaangażowania funduszy inwestycyjnych w grze o podtrzymanie kursów giełdowych spółek notowanych na GPW.

Reklamy

Na co najmniej dwa lata wzrosty cen akcji na GPW mogą więc zostać zablokowane.

Czy debata nad finansami kraju zdominuje awanturę o krzyże?

Powstanie nowej formacji politycznej będzie dla całości przestrzeni publicznej korzystne. Centralnym tematem powoli znowu staje się Chrystus i pomnik smoleński. Nie jest wykluczone, że eskalacja wojny religijnej w Polsce służyć ma medialnemu przykryciu "szwajcarskiego numeru" i o wiele poważniejszych, afero-podobnych zjawisk.

Leszek Balcerowicz wielokrotnie wskazywał, że rząd PO zadłuża nasz kraj ponad miarę. Okazuje się, że sprzedając na aukcjach dziesięcioletnie obligacje Skarbu Państwa zachodnim instytucjom finansowym, Ministerstwo Finansów ustala nader wysoki ich kupon odsetkowy. Czesi, na przykład, za swoje dziesięciolatki dają bankierom tylko 2.4% odsetek. Polacy zaś za ten sam produkt oddają zachodnim instytucjom finansowym 3.25% odsetek. Na ile więc na pierwszej aukcji cena rynkowa polskich obligacji jest ustalana przez banki w wyniku zmów kartelowych? Czy istnieje w Sejmie zespół kontrolujący praktyki zadłużania państwa w zachodnich bankach?

W 2014 roku pięć gigantów bankowych: HSBC, UBS, Royal Bank of Scotland, JP Morgan Chase i Citibank, zostało ukaranych przez Brytyjski Regulator Rynków (dzienny obrót wynosi około piętnaście tysięcy miliardów dolarów) za ustalanie na rynkach światowych kursów walut. Jeśli taki proceder jest możliwy na światowym rynku walut, na którym grają wszyscy, to na rządowych aukcjach polskich obligacji tego rodzaju praktyka nie jest trudna do wykonania. Wystarczy kilka telefonów do Nowego Jorku, Londynu, Zurychu i Frankfurtu. Na aukcjach polskich obligacji obrót sięga zwykle wartości kilku miliardów dolarów. Skoro można manipulować kursami aktywów na rynkach kilkanaście tysięcy razy większych, to dlaczego na tak płytkim rynku, jakim jest aukcja obligacji Skarbu Państwa, nie miałoby dochodzić do podobnych praktyk?

Puenta

Chyba jedyna korzyść, jaką może przynieść pojawienie się na scenie politycznej nowej formacji, reprezentującej lobby bankowe, będzie sprowadzała się do przewartościowania tematów debaty publicznej. Być może podczas wakacji, zaczniemy na plażach dyskutować o stopach procentowych, inflacji i odsetkach, zamiast o Chrystusie, pomniku smoleńskim i Papieżu Franciszku lamentującym nad klęską Kościoła w Irlandii. #wybory parlamentarne #finanse publiczne #frank szwajcarski