Kto wygrał? Na to pytanie nie ma jasnej odpowiedzi. Debata prezydencka obfitowała w wiele ciekawych momentów. Można śmiało powiedzieć, kto i co reprezentował podczas spotkania przed drugą turą wyborów. Zarówno #Andrzej Duda, jak i #Bronisław Komorowski zaprezentowali postawę jakiej można się było spodziewać.

Straszymy PISem

Taktyką, jakiej przede wszystkim można było się spodziewać podczas debaty prezydenckiej u Bronisława Komorowskiego, było "straszenie" wyborców rządami PiS. Urzędujący prezydent co i raz wypominał konkurentowi rządy jego partii i robił to w perspektywie porównawczej z rządami Platformy Obywatelskiej czyli ugrupowania, które go popiera i z którego się wywodzi.

Reklamy
Reklamy

Z tego, co zaprezentował pan Komorowski, można było odnieść wrażenie, że Polska to kraj z silną armią, rozwiniętą gospodarką i nie borykający się z poważniejszymi problemami. Ludzie wyjeżdżający za granicę za pracą to rzecz normalna. W takiej perspektywie sytuację naszego kraju przedstawił jego obecny prezydent.

Metoda straszenia partią Prawo i Sprawiedliwość sięga jeszcze czasów, gdy Platforma Obywatelska dochodziła do władzy. Wówczas to jednym chórem media wtórowały tym hasłom, głównie media lewicowe. Podobną sytuację możemy zaobserwować dziś, gdzie zarówno "Gazeta Wyborcza" jak i kierowany przez Tomasza Lisa "Newsweek" prześciga się w przypinaniu Andrzejowi Dudzie łatki Jarosława Kaczyńskiego.

Rozliczmy wasze rządy

Taktykę rozliczenia przyjął z kolei pan Andrzej Duda. Debata pełna była przykładów błędów i porażek Polski za rządów Bronisława Komorowskiego, zarówno jako prezydenta, marszałka sejmu, jak i ministra oraz wiceministra obrony narodowej w rządach PO, jak i wcześniejszych.

Reklamy

Oprócz ataków nie brakowało także pomysłów na naprawę obecnego stanu rzeczy. Trudno wyrokować, czy proponowane rozwiązania będą skuteczne, jednak widać taką inicjatywę ze strony kandydata PiS. W swoich wypowiedziach, Duda często nawiązywał także do osoby czy nauczania Jana Pawła II.

JOWy kluczem do zwycięstwa

Podczas debaty nie mogło zabraknąć tematu jednomandatowych okręgów wyborczych, dzięki którym, w przekonaniu kandydatów, Paweł Kukiz osiągnął doskonały wynik ponad 20 procent poparcia w pierwszej turze wyborów. Andrzej Duda obiecał zajęcie się tą sprawą i wytknął obecnemu prezydentowi bierność wobec wniosków, jakie były do niego składane w sprawie stworzenia tego systemu wyborczego,.

Bronisław Komorowski odpowiedział, że podjął już kroki ku wprowadzeniu tego systemu oraz wykazał, że PiS nic w tym kierunku nie zrobiło.

Kto przekonał do siebie wyborców podczas debaty prezydenckiej 2015? Kolejne starcie czeka nas 21 maja, ale na wyniki obu debat trzeba będzie poczekać do dnia wyborów: 24 maja. #wybory prezydenckie