Posłanka #PiS-u, Krystyna Pawłowicz, twierdzi, że jest już zmęczona polityką i bierze pod uwagę możliwość odejścia z niej. Nie jest w stanie dłużej znosić pogardy, z którą się spotyka na co dzień.

Prof. Pawłowicz: "nakręcono przeciwko mnie przemysł pogardy, to trudne do zniesienia"

Posłanka Krystyna Pawłowicz to postać niezwykle charakterystyczna. Można zaryzykować nawet stwierdzenie, że należy do czołówki najbardziej barwnych postaci, jakie kiedykolwiek znalazły się z naszym parlamencie. Systematycznie szokuje tak swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami, jak i mocno dyskusyjnym zachowaniem. Ostatnio w rozmowie z dziennikarzem Onetu podzieliła się spostrzeżeniami na temat polityki i swojego do niej podejścia. Podkreśliła zmęczenie polityką oraz "przemysłem pogardy", jaki nakręcono przeciw niej i który jest jej trudno znieść. Profesor Pawłowicz ma poczucie, że jest niesprawiedliwie traktowana: "Spotykam się z nienawiścią i to mnie coraz bardziej męczy. A jestem inną osobą. Kocham sztukę, malarstwo, książki". Dlatego też, jak powiedziała, zastanawia się, czy się nie wycofać, bo czytanie tysięcy obrażających wpisów ją przerasta.

Krystyna Pawłowicz sędzią Trybunału Konstytucyjnego?

W tej samej rozmowie posłanka Pawłowicz, ceniona we własnym ugrupowaniu, a budząca wiele negatywnych emocji wśród polityków spoza PiS-u, odniosła się do krążącej plotki, jakoby miała zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, do czego rzekomo dąży jej partia. Posłanka stwierdziła, że nic na ten temat nie wie, ale to miła sugestia, tym bardziej że ma doświadczenie i zna się na tym (była już cztery lata członkiem Trybunału Konstytucyjnego). Kończąc wypowiedź, Krystyna Pawłowicz podkreśliła jednak jeszcze raz: "nie wiem, czy ja jeszcze w ogóle pozostanę w polityce".

Kto sieje wiatr, zbiera burzę

Wypowiedź Pawłowicz nie uszła uwagi internautów. Zauważono na przykład, że swoimi komentarzami zasłużyła sobie na wszystko, co ją spotkało. Niektóre wpisy pod tekstem świadczą o podzielaniu przez komentujących zdania posłanki na temat konieczności jej odejścia z polityki. "Tak, błagamy… Świetny pomysł. Niech się pani wycofa z polityki i życia publicznego. Wystarczy tej żenady i kompromitacji. Niech pani wraca do sztuki, malarstwa i czego tam jeszcze… tylko niech pani swojej kultury nie pokazuje publicznie…" - pisze jedna z internautek. Nic dodać, nic ująć. Też jestem za.

Źródło: Onet.pl