Gościem Moniki Olejnik w "Kropce Nad i" był #Janusz Korwin-Mikke. W programie lider partii KORWiN (nb. wciąż niezarejestrowanej) odniósł się m.in. do Pawła Kukiza. Na pytanie prowadzącej czy potrafi sobie wyobrazić rząd, w którym premierem jest Jarosław Kaczyński a wicepremierem #Paweł Kukiz, Korwin-Mikke stwierdził że prezes Prawa i Sprawiedliwości "by go zjadł". Jak dodał, Kaczyński to "genialny taktyk" lecz bez strategii politycznej. Przy okazji zarzucił jego partii, że mając większość w Sejmie i Senacie oraz Prezydenturę nie zrobił nic poza zniesieniem podatku spadkowego.

"Pan Kukiz ma duży problem"

Na pytanie o przyczynę dużo lepszego wyniku Kukiza, Korwin-Mikke odparł że był on prawdopodobnie wynikiem efektu świeżości. Odnośnie wspólnego startu do Sejmu, prezes KORWiNy stwierdził że "piłeczka jest po stronie pana Kukiza" z uwagi na jego dużo wyższe poparcie. Przy okazji zaznaczył, że Kukiz jest w tej chwili trybunem ludowym a "ten lud nie wie czego chce". Wedle jego przekazu kandydat, który zajął 3 miejsce w wyborach prezydenckich ma problem bowiem zgromadził zarówno elektorat lewicowy jak i prawicowy. Jego zdaniem może to stanowić duży problem przy głosowaniu w Sejmie, bowiem będzie trzeba wybrać między lewem a prawem a wtedy "połowa się obrazi". #Monika Olejnik

Korwin-Mikke przeciwnikiem JOW-ów w obecnym kształcie Sejmu 

Wydaje się też, że po słynnej debacie prezydenckiej, w której Korwin-Mikke ośmieszył ideę Jednomandatowych Okręgów Wyborczych na przykładzie wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii (gdzie UKIP zdobył prawie 4 mln głosów a wprowadził tylko 1 posła na 560), nie zamierza on już zwodzić wyborców i stał się konsekwentnym przeciwnikiem tego systemu (w przeszłości zdarzyło mu się nawet wziąć udział w VI Marszu JOW w Warszawie!). "Czarny sen" o jakim mówił polega na tym, że zarówno Platforma Obywatelska jak i Prawo i Sprawiedliwość poprą zmiany w Konstytucji, które zmienią ordynację wyborczą, w konsekwencji czego "scena polityczna" zostanie "zabetonowana" przez PO i PiS i nie znajdzie się w nim ani on ani Kukiz. Problemem jego zdaniem jest samo istnienie demokracji gdzie głosuje większość a "głupich jest zawsze więcej niż mądrych". Twierdzi również, że Kukiz upiera się przy JOW-ach ponieważ obiecał to na łożu śmierci profesorowi Jerzemu Przystawie. Kontynuował dodając, że dokonanie samej zmiany nie musi oznaczać zmiany w dobrym kierunku bo może się to skończyć jak rewolucja francuska, w wyniku której zginęły setki tysięcy osób.


Źródło: tvn24