Wygląda na to, że albo mamy do czynienia z kolejną grą "największego manipulatora" albo tonący #Bronisław Komorowski chwyta się brzytwy. Po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów, Piotr Tymochowicz nie pozostawił na sztabie Prezydenta suchej nitki. Szczególnie oberwało się posłowi Robertowi Tyszkiewiczowi, którego Tymochowicz nazwał "faktycznym decydentem tegorocznej kampanii wyborczej". Zarzucił mu odcięcie od świata Komorowskiego i prowadzenie "kretyńskiej kampanii niegodnej ucznia gimnazjum".

Nie ma żadnych planów spotkania z Tymochowiczem

Tymczasem na facebooku Tymochowicza pojawiła się informacja o zaproszeniu go do Prezydenta. Uważa przy tym, że straty można jeszcze odrobić, jeśli Prezydent powierzy jego zespołowi prowadzenie reszty kampanii. Niedługo po tym, na twitterze Komorowskiego pojawiła się informacja, która głosi że nie ma żadnych planów spotkania z Tymochowiczem w Kancelarii Prezydenta RP.
Zdziwiony tym nie jest sam zainteresowany - jak twierdzi powodem tego jest strach sztabowców, których Tymochowicz chce się pozbyć "w trybie natychmiastowym". Zarys pomysłu doradcy medialnego polega na stworzeniu Otwartego Sztabu Wyborczego, który ma wykreować pospolite ruszenie i zmobilizować ludzi sprzyjających Komorowskiemu. Tymochowicz zaznaczył przy tym, że Prezydent powinien "zaryzykować otwartością jakiej dotąd nie pokazał".


Według wyników cząstkowych (obejmujących 27 z 51 okręgów wyborczych) zwycięzcą pierwszej tury został Andrzej Duda, którego poparło 36,66% wyborców. Drugi w kolejności, Prezydent Bronisław Komorowski uzbierał 31,9% głosów. Trzecią pozycję niespodziewanie zajął Paweł Kukiz z wynikiem 20,97%. Czwarty jest Janusz Korwin-Mikke 3,26%. Następne miejsca zajmują: Magdalena Ogórek 2,38%, Adam Jarubas 1,46%, Janusz Palikot 1,37%, Grzegorz Braun 0,82%, Marian Kowalski 0,56%, Jacek Wilk 0,44%, Paweł Tanajno 0,18%. Frekwencja wynosi jedynie 47,27%.


Źródło: facebook, twitter


#wybory prezydenckie #wybory 2015