Zwolennicy Pawła Kukiza mogą podskoczyć na krześle z radości. Prezydent #Bronisław Komorowski uświadomił sobie, że... jest zwolennikiem Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Jak powiedział w poniedziałek, wynik wyborów to ważny sygnał oraz oczekiwanie zmian w relacjach państwo-obywatel. Zapowiedział w związku z tym złożenie projektu zmian w konstytucji, umożliwiających wprowadzenie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Co więcej - jeśli Senat wyrazi na to zgodę - zarządzi referendum obejmujące postulat wprowadzenia JOWów, zaprzestania finansowania partii politycznych z budżetu i zmiany, która umożliwi rozstrzyganie spornych kwestii (w przypadku wątpliwości prawnych) na korzyść podatnika.


Z kolei #Andrzej Duda twierdzi, że miał z Kukizem "bardzo sympatyczne relacje w pewnym momencie". Dodał, że trzeba rozmawiać o plusach i minusach jego postulatu. Zapowiedział również, że będzie z Pawłem Kukizem prowadził rozmowy.

Co na to sam zainteresowany?

#Paweł Kukiz tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników zapowiedział, że nie będzie wskazywał swoim wyborcom, kogo mają poprzeć w drugiej turze, ponieważ on "jest tylko łącznikiem". Dodał również, że to dopiero początek drogi. Twierdzi, że jesienią doprowadzi do zmiany konstytucji i "przywrócenia Polski obywatelom". Nie omieszkał również po raz kolejny skrytykować mediów, stwierdzając że jego zwolennicy i on sam byli przez nie "pogardzani i opluwani" ale mimo tego idą do przodu, by wkrótce dzieci mogły wrócić z Irlandii i Anglii. 

Według sondażu exit poll, Andrzej Duda wygrał pierwszą turę wyborów zdobywając 34,8% głosów. Za nim uplasował się (jeszcze) urzędujący prezydent, z poparciem 32,2%. Największą niespodzianką wyborów był Paweł Kukiz, który uzyskał aż 20,3%. Reszta znalazła się daleko w tyle - Janusz Korwin-Mikke z poparciem 4,4%, Magdalena Ogórek 2,4%, Adam Jarubas 1,6%, Janusz Palikot 1,5%, Grzegorz Braun 1,1%, Marian Kowalski 0,8%, Jacek Wilk 0,6%, Paweł Tanajno 0,3%. Frekwencja wyniosła 49,4%.