Pisałem dziś rano o rozpaczliwych próbach Bronisława Komorowskiego w celu zdobycia przychylności wyborców, a już popołudniem kolejna akcja, doskonale ilustrująca powiedzenie, że tonący brzytwy się chwyta. Prezydent wpadł na pomysł, aby zachęcić do oddania głosu na niego poprzez namawianie do tego znajomych przez telefony i SMS-y. Żałosne?

Akcja rozpoczęła się dziś w warszawskim sztabie prezydenta, a jej nazwa to... "Telefon do przyjaciela". O co konkretnie chodzi? Tu wyjaśnia sam prezydent: "Każdy ma swoich znajomych, przyjaciół. Chodzi o to, żeby jak największa część poszła i głosowała. Chodzi głównie o osoby, które do tej pory stały z boku.

Reklamy
Reklamy

Do nich będziemy apelowali poprzez ich przyjaciół". Oczywiście z apelem powiązana jest prośba o oddanie głosu na Komorowskiego, który chyba widzi coraz wyraźniej, jak tonie. Na portalu społecznościowym Facebook istnieje określenie "żebrolajki". Jest to prośba o polubienie jakiegoś zdjęcia czy akcji. Prezydent Komorowski zaczął osobiście "żebrotelefony", a media uwieczniły pierwszy. Robert Tyszkiewicz, szef sztabu prezydenta, powiedział, że akcja skierowana jest głównie do osób, które głosowały na niego w I turze, a apel to "serdeczny apel" o dalszą pomoc i wciągnięcie w nią znajomych, przyjaciół oraz rodzinę.

I jak Wam się to podoba?

Cóż, Komorowski nie zaszczycił Polaków udziałem w debacie na żywo wraz z innymi kandydatami, co wiele osób uznało - słusznie - za pewność siebie prezydenta.

Reklamy

Chyba zrozumiał tą lekcję. Co jednak zwraca uwagę w "serdecznym apelu", to prośba głosowania na Bronisława Komorowskiego bez uzasadnienia DLACZEGO? Jak pokazały to liczne przykłady, prezydent za wiele do powiedzenia nie ma, a czasem nawet lepiej, gdy milczy. Ciekaw jestem, ilu ludzi, których prezydent miał w niewielkim poważaniu przez ostatnie 5 lat, da się skłonić do pójścia i oddania głosu na niego? Jako że jestem jednym z potencjalnych celów akcji, chciałbym zapytać pana Komorowskiego, cóż takiego może mi zaoferować w zamian za mój głos? I złośliwość podpowiada mi, że darmową poradę kredytową.

#Bronisław Komorowski #wybory prezydenckie